"44" do Tyczyna, ale za ile?
Tym buspasem na alejach Sikorskiego raz na godzinę w dni robocze, a w święta jeszcze rzadziej, śmigać będzie do Tyczyna 44. Może pojawiać się z prawej strony.
Od początku miesiąca autobusem MPK nr 8 dojedziemy tylko do bazy Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej przy ul. Sikorskiego 428, przy granicy miasta z Tyczynem.
Jest to więc powrót do poprzedniej trasy tej linii.
- Przeczytaj także: Komunikacja: Miasto trzyma rękę na pulsie, ale jeszcze nie dzisiaj
Natomiast linia 44 nie kończy już kursu pod hipermarketem Leclerc, ale jedzie dalej, ulicą Sikorskiego, przez ulicę Grunwaldzką w Tyczynie i obok parku, aż na Rynek tego miasta. Kto zechce dojechać do hipermarketu Leclerc od strony Rzeszowa, teraz będzie musiał wysiąść na przystanku Sikorskiego – ogródki działkowe, gdzie dotąd zatrzymywały się autobusy PKS oraz linii nr 19 i przejść na drugą stronę ulicy.
Nowe rozkłady „8" i „44" jazdy znajdują się na stronie ztm.erzeszow.pl i na przystankach.
Gordyjskim węzłem okazuje się jednak kwestia taryfy, jaka obowiązuje na wydłużonej trasie „44" w obrębie samego Tyczyna. Szef ZTM, gdy powstawał ten tekst, spotykał się właśnie w tej sprawie z prawnikami miejskimi. Nie wiadomo bowiem za bardzo, jaka, zgodnie z prawem, obowiązywać powinna na tym odcinku taryfa: miejska czy podmiejska. Temat ten, wywołany przeze mnie w MPK Rzeszów, wywołał spore zamieszanie i odsyłanie mnie po te informacje do prezesa lub dyrektora MPK, z których pierwszy był u prezydenta, a drugi zajęty.
W praktyce, jak mówią kierowcy sprzedający bilety, dla 44 MPK stosuje na razie zasadę podtrzymania strefy miejskiej (2,30 zł za bilet normalny i 1,15 za ustawowy ulgowy) dla wsiadających i wysiadających w Tyczynie, z zastrzeżeniem, że nie obowiązują tu ulgi samorządowe (np. ulgi szkolne i ulgi emeryckie ani uprawnienia osób, które ukończyły 70 rok życia do bezpłatnego przejazdu), ale z wyjątkiem szkolnych biletów trasowanych i szkolnych biletów miesięcznych, które – jako ulgowe - są honorowane przez rewizorów MPK.
Temat stosowania taryf na poszczególnych liniach MPK okazał się w tej firmie nieoczekiwanie próbą otwarcia przeze mnie puszki Pandory, bowiem nikt oficjalnie nie czuł się na siłach udzielić stosownej informacji.
Ostatecznie, po znalezieniu chwili czasu na rozmowę, zasady stosowanej obecnie praktyki potwierdził w MPK Dyrektor Marek Filip, powołując w tej sprawie się na szczegółowe zapisy stosownych uchwał Rady Miasta Rzeszowa. Jednak – jak się okazuje - w nich, poza wyraźnym ustanowieniem miejskiej taryfy MPK dla przebiegającego przez Tyczyn odcinka trasy miejskiej linii nr 37, brak jest precyzyjnych zapisów w tej sprawie, zaś istniejące zapisy odnoszą się do trasy, po której... nie kursuje żaden autobus MPK. Strona MPK Rzeszów nie serwuje w tej sprawie nic poza wprowadzaniem w umysł pasażerów jeszcze większej dezorientacji (nieaktualny i wprowadzajacy w bład link „przystanki strefowe"). W miarę możliwości postaram się wrócić do tego tematu.







![Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO] Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/135x100/images/wwwmmrzeszowpl/5bd0122e-56ff-11e1-ae99-00163e545f06/dsc_0137_0.jpg?m2x5tz)







![Rzeszów, jakim go widzę [FILM] Rzeszów, jakim go widzę [FILM]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/80x53/images/wwwmmrzeszowpl/4999/clipboard02_4.jpg?m34u3e)










Kontakt:
Miałam wielką chęć spróbować
Miałam wielką chęć spróbować dzisiaj jazdy 44 z przystanku Sikorskiego-mostek, ale autobus hm albo nie przyjechał, albo baaaardzo się spóźnił. Widocznie ktoś zapomniał dostosować rozkład do zmiany trasy :/
Nie rozumiem. Zawsze wydawało
Nie rozumiem. Zawsze wydawało mi się, że strefa jest ustalana jedna, a nie że każda linia ma ewentualnie wyznaczoną, że do tego przystanku jest w miejskiej, a do tego w podmiejskiej. Nie ma odgórnie ustalonej linii-granicy na mapie, poza którą wyjazd jest już podmiejski?
strefy owszem są wyznaczone
@Sprężyna:z zasady na obecnych granicach miasta. Jednak, uchwałami Rady Miasta Rzeszowa, wprowadzono (częściowo słusznie) pewne wyjątki od nich.
Przykładowo linia 37 jadąc z Rzeszowa na również - już rzeszowskie - osiedle Budziwój, przejeżdża przez miasteczko Tyczyn w tejże gminie. Jadący na Budziwój mają prawo do biletu według taryfy miejskiej, ale pasażerowie wysiadający w Tyczynie teoretycznie musieliby płacić za bilet więcej. Teraz - jeśli do autobusu wsiądą przed Tyczynem kontrolerzy - jak odróżnić mają jednych od drugich? Dlatego dla trasy 37 przebiegającej przez Tyczyn, a więc dla całej linii 37 wprowadzono uchwałą Rady Miasta Rzeszowa taryfę miejską.
Podobnie rzecz się ma z 35, która przez kilka kilometrów jedzie ulicą Staroniwską i jej przedłużeniem, po której północnej stronie jest Rzeszów (os. Pustki), a po południowej Kielanówka. Trudno w jedną stronę zrobić strefę miejską, a drugą podmiejską, bo z autobusu korzystają zarówno mieszkańcy Kielanówki jak i tej części Rzeszowa. Zrobiono więc, ściśle określając przystanki, wyjątek numer 2 i mamy tu także ceny biletów jak strefie miejskiej.
Podobnie uczyniono w przypadku pasażerów korzystających z linii 28 na przedłużeniu ulicy Karkonoskiej, gdzie kończy się Rzeszów a administracyjnie nagle zaczyna Racławówka (tzw. Doły).
Do tego Rada Miasta wprowadziła ceny jak w strefie miejskiej dla mieszkańców Matysówki na linii nr 5 (uprzedzając przyłączenie, które nie nastąpiło) oraz dla terenu Boguchwały.
Ponieważ jednak zapisy o "cenach za przejazd jak w strefie miejskiej" są niezbyt precyzyjne, zaczęto kombinować z ulgami na niektórych z wyżej wymienionych, zostawiając miejską cenę zwykłych biletów, ale już nie honorując ulg.
Rozgardiasz potęguje zapis o ulgach honorowanych różnie w zależności od treści umów z poszczególnymi gminami.
Teraz jest dylemat, czy to wszystko jest zgodne z prawem. Dla 44 dochodzi problem jeszcze większy, bo jeździ po innej trasie niż początkowo zakładano (a miała kursować "obwodnicą Tyczyna" i jeździć pod gmach byłego sądu - obecnie siedzibę WSIiZ i tam wyznaczono w uchwale ceny jak w strefie miejskiej), a jeździ zamiast tego inną trasą, bo obok parku na Rynek w Tyczynie.
W sumie zrobiło się zamieszanie.
Moim skromnym zdaniem albo się robi strefę miejską ze wszystkimi tego konsekwencjami (uznawanie ulg i przejazdów bezpłatnych), albo zostawia nietkniętą strefę podmiejską z cenami biletów podmiejskich. Na zabieraniu ulg pasażerom obdarowanym miejskim cennikiem MPK wiele się przecież nie zarobi.
Być może w przypadku 44 rozwiązaniem byłoby objęcie całego miasta Tyczyn strefą miejską (bez wyliczania przystanków których to dotyczy) łącznie z honorowaniem wszystkich ulg, ale niewykluczone że może jest to jakoś powiązane ze zgodą gminy Tyczyn na przyłączenie Matysówki do Rzeszowa.
Z pewnością kwestia taryf, szczególnie tych, które są ni to miejskie, ni podmiejskie, wymaga uregulowania, tak, by reguły tu rządzące były jasne i czytelne dla pasażerów.
35 jeździ na takich samych
35 jeździ na takich samych zasadach. Nie ma biletów ulgowych ale są uznawane sieciówki i miesięczne ulgowe.
Rano 44 ma opóźnienie już na przystanku Lisa Kuli w kierunku Tyczyna. Zwykle jest to conajmniej 10 minut.
to znaczy że jest to
@Łukasz Byjoś:to znaczy że jest to prowizorka, czy celowe działanie?
a może to jest próba uświadomienia
@Katarzyna Mularz:że wybawieniem są tylko buspasy w śródmieściu :P ?
Chodzi Ci o 35? Ja tam się
@Katarzyna Mularz:Chodzi Ci o 35? Ja tam się cieszę, że chociaż na miesięczne są ulgi. Bo wtedy bym płacił ponad 100 aby przejechać 2 przystanki poza miastem...
Może..
Może..