drukuj

Brutalne zachowanie kontrolera biletów MPK Rzeszów?

Kategorie: Tagi:
Archiwum

Pasażer chcący wysiąść z miejskiego autobusu został zaatakowany przez mężczyznę kontrolującego bilety.

W czwartek ok. godziny 19:40 do stojącego na zatoczce przystanku Powstańców Warszawy Dom Studenta do autobusu marki MAN linii 0 wsiadła ekipa kontrolująca bilety w autobusach MPK. Około 50-letni mężczyzna okazał bilet do kontroli i chciał wysiąść. Nie został on jednak wypuszczony z pojazdu. Mężczyzna sprawdzający biety w sąsiednich drzwiach przybiegł na miejsce i popchnął pasażera. Drzwi autobusu zostały zamknięte przez kierowcę, a w środku rozegrała się szamotanina. Zbulwersowani zdarzeniem pasażerowie uspokajali agresora. Po około pięciu minutach autobus ruszył z miejsca. Jak twierdzi pasażer podczas szarpaniny wyleciała mu cenna rzecz, której jednak nie odnaleziono w pojeździe. Mężczyzna został zatrzymany w autobusie do końca kursu, gdzie na miejsce wezwano policję celem wyjaśnienia sytuacji.

 

Od redakcji - po otrzymaniu tej informacji od świadka zdarzenia i autora tego tekstu - sprawdziliśmy ją u źródeł. Policja potwierdza, że została wezwana do mężczyzny, który nie chciał podać danych osobowych do wypisania mandatu. - Pasażer został pouczony - mówi Zbigniew Kocój, rzecznik miejskiej policji. Nic nie wiemy, jednak o żadnej bójce, czy szamotaninie.

 

W MPK dowiedzieliśmy się, że rzeczywiście spięcie między pasażerem, a kontrolerem miało miejsce. - Szczegółów podać jednak nie mogę - powiedział kierownik kontrolerów w MPK. Informacji może udzielać wyłącznie prezes. Prezes MPK wczoraj był na urlopie.

Do sprawy wrócimy.

Zdjęcia

  • Archiwum
student PRz
grando
Autor:grandogg: GG12875871

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
smoooke
smoooke sob., 2010-01-09 20:53

Prymitywizm 'kanarów'

jest powszechnie znany więc jestem skłonny uwierzyć w wersję pasażera.

"Sometimes the only way to stay sane is to go a little crazy..."
smoooke
smoooke sob., 2010-01-09 20:55

Sam kilka razy miałem spięcia

z nimi, kiedy okazanie studenckiej legitki nie wystarczyło i chcieli mój dokument brać do ręki, czego jak wiadomo robić nie mogą.

"Sometimes the only way to stay sane is to go a little crazy..."
Piotr Wrotny
Piotr Wrotny ndz., 2010-01-10 00:49

Ciekawy wątek

Także jestem skłonny uwierzyć w to, że kontroler zachował się w ten sposób. "Kanary" nie są miłymi ludźmi w rzeszowskim MPK. Nie widziałem tego na własne oczy, ale słyszałem, że do rękoczynów doszło już kiedyś. Wówczas atakującą była pani kontrolerka.

wojtirz
wojtirz ndz., 2010-01-10 09:07

agresywny to ja nie jestem

agresywny to ja nie jestem ale ja trzeba to trzeba. I jakby mnie koś bezpodstawnie jakiś kanar pchnął to gwarantuję że nie pozostałbym dłużny. Świadków był miał cały autobus więc nawet bym się nie zastanawiał i by się nauczył jeden z drugim troszkę rozumu bo napewno go nie posiada i nauka tego co się nazywa rozum szła by mu długo ale może kiedyś coś by mu do głowy weszło że nie pracuje na ringu tylko ma do czynienia z ludźmi chyba normalniejszymi niż on.