drukuj

Chmielnik: boją się o swoje bezpieczeństwo

Fot. Krystyna Baranowska

- Trzy lata temu doszło tutaj do śmiertelnego wypadku. Od tego momentu odprowadzamy do szkoły nawet 12-letnie dzieci - mówi mieszkańcy. Powód? Przy drodze nie ma chodnika. Niestety szybko nie powstanie.

W wypadku sprzed trzech lat zginęła matka Beaty Szydełko. – Odprowadzała córkę do szkoły, potrącił ją samochód. Po tym zdarzeniu policjanci jakiś czas sprawdzali, czy kierowcy jeżdżą przepisowo, ale szybko przestali interesować tą drogą - twierdzi kobieta.

Kierowcy dodają gazu

Mieszkańcy mają pretensje do wójta. – Co roku obiecuje nam, że zbuduje tu chodnik, a potem mówi, że nie ma pieniędzy. W sierpniu autobus zderzył się z samochodem osobowym. Córka była świadkiem. Dobrze, że odskoczyła, bo byłaby kolejna tragedia - opowiada pani Elżbieta, mieszkanka Chmielnika.

Mieszkańcy twierdzą, że w ciągu czterech lat doszło tu do dwóch śmiertelnych wypadków. Bardzo często zdarzają się stłuczki. - Samochody i osobowe i ciężarowe pędzą przez Chmielnik jak szalone. Dorosły zdąży zejść na pobocze, a dziecko?- pyta pan Stanisław.

W tym roku nie zbudują

Krzysztof Grad, wójt gminy Chmielnik wyjaśnia, że droga na którą narzekają mieszkańcy, należy do powiatu. Gmina nie może przejmować jego obowiązków. Budowa kilometra chodnika to prawie milion złotych.

Czy powiat pomoże ludziom? Józef Jodłowski, starosta rzeszowski: – W tym roku po wiosennych powodziach mamy bardzo dużo pracy. Na remonty zalanych dróg wydamy prawie 70 mln. złotych. Do końca roku nie ma możliwości przesunięcia pieniędzy w budżecie na budowę chodnika w tej części Chmielnika. Byłbym nierozsądny, gdybym obiecał, że w przyszłym roku na pewno pieniądze się znajdą. Musimy poczekać - tłumaczy.

Radzi, by wójt gminy już teraz wystąpił do powiatu o dofinansowanie tej inwestycji. Może dostać w przyszłym roku do 250 tys. złotych.

Inny pomysł na rozwiązanie problemu ma wójt. - Starosta powinien złoży wniosek o dofinansowanie z Unii Europejskiej na budowę tego chodnika. Nam też zależy na tym, żeby w gminie było bezpiecznie, ale droga należy do powiatu, a nie gminy - odpowiada.

Karolina Jamróg

Zdjęcia

  • Fot. Krystyna Baranowska
redakcja
Autor:redakcja

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
kolumb
kolumb czw., 2010-09-09 16:21

Jakiś czas temu

a było jeszcze przed tragicznym wypadkiem, była inicjatywa mieszkańców przysiółków Połomia i Wielkopolska o przyłączenie się do Rzeszowa. Postulaty dotyczyły m.in. budowy chodnika i oświetlenia przy głównej drodze. Władze gminy i powiatu szybko obiecały jedno i drugie i jak zwykle, na tym się skończyło.
Gdyby postulat przyłączenia zrealizowano i część chodnika wykonało miasto, gminie i powiatowi zostałaby do budowy tylko jego południowa część (w kierunku kościoła i skrzyżowania w Chmielniku), a przez to do poniesienia byłyby mniejsze koszty.