drukuj

Chuligani niszczyli Stadion Miejski w Rzeszowie

Archiwum

Wulgarne graffiti pojawiło się na świeżo wyremontowanej elewacji murów Stadionu Miejskiego przy ul Hetmańskiej. Kolejne spięcie między kibicami Resovii i Stali?

Przechodzący obok stadionu rzeszowianie nie kryli swojego oburzenia. - Przecież te mury dopiero co wyremontowano - oburzano się. - Chuligani niczego nie uszanują, a policja oczywiście bezradna. Bo kto takich złapie?

 

Treść graffiti wskazuje na to, że jego autorami są kibice rywalizującej ze Stalą Resovii. Obok wulgarnego napisu widnieje data 1905 (rok założenia CWKS Resovia) i literka B - oznaczająca osiedle, z którego pochodzą kibice.

 

Jesienią Stadion Miejski przy Hetmańskiej rzeczywiście wyremontowano. Odnowiono mury, wstawione zostały nowe bramy oraz okienka kas biletowych. Wewnątrz stadionu wymieniono płytę chodnika na kostkę brukową oraz ławki.Wyremontowano i odmalowano toalety. Powstały też wyjścia ewakuacyjne w bramach oddzielających kibiców od toru i płyty bioska.

Zdjęcia

  • Archiwum
redakcja
Autor:redakcja

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Łukasz Byjoś
Łukasz Byjoś wt., 2010-02-02 11:28

To monitoringu nie ma?? Jak

To monitoringu nie ma?? Jak ich złapią to powinni ich do wojska wysłać żeby ich wyprostowali :P

rysiuncio
rysiuncio wt., 2010-02-02 16:10

Nic nie widziałem, nic nie wiem

No właśnie, jak jest z monitoringiem? Przecież wiedzą, że to nie pierwszy i nie ostatni raz, więc w czym problem, żeby zrobić monitoring? Pewnie poczekają na więcej bohomazów :D

miciu
miciu śr., 2010-02-03 10:41

Jakie graffiti?

Graffiti przedstawia jakąś wartość artystyczną. To są zwykłe napisy, vel bohomazy.

januszek104
januszek104 śr., 2010-02-03 18:15

Przecież na stali jest

Przecież na stali jest monitoring ,więc chyba nie powinno być problemu z ustaleniem tych "malarzy" .Pamiętam kilka lat temu była podobna stuacja -co kilka dni pojawiały się kolejne napisy ,malowane przez malarzy z Wyspiańskiego.Mądrale myśleli że jak ubiorą szaliki i czapki to będą bezkarni ,I faktycznie kamery ze stadionu ich nie namierzyły ,ale po nitce do kłębka (kolor spodni ,ubrania itd) i kolejne kamery chyba gdzieś w okolicy Placu Śreniawitów pokazały ich bużki, W mieście jest dziś tyle kamer ,że czasem sie dziwię ,że wykrywalność niektórych przestępstw jest tak mała .Wiem jakość obrazu ,procedury prawne na uzyskanie nagrania itd ,Ale dla chcącego podobno nic trudnego...

Janusz Borek