Co się stało z kostką brukową w Rzeszowie?
Bardzo popularne stały się w ostatnim czasie kostki brukowe. Wszystkie duże miasta ogłaszają przetarg dla specjalnych firmy, które zajmują sie układaniem kostek. Kostka nadaje stylu każdemu miejscu. Począwszy od chodnikowi dla pieszych, osiedlowe uliczki, parkingi przy hipermarketach, galeriach handlowych, w parku (uliczki, wokół fontanny), skwerki, centralne rynki miasta, deptaki a nawet progi zwalniające.
Pamiętam lata kiedy po raz pierwszy został przebudowany deptak przy ul. 3-Maja, Kościuszki, ul. Grunwaldzka, Plac Farny, część ul. Słowackiego oraz w poźniejszym czasie rynek i al. pod Kasztanami. Kostka bardzo się rzeszowianom spodobała. Nadała klimat kamienicom, parkom, skwerkom itp.
Wreszcie pojawiły się ścieżki rowerowe, które budowano pół na pół: kostka + asfalt. Rozwiązanie bardzo dobre, bo i piesi i rowerzyści mają swój kawałek ścieżki oddzielony białym pasem i oznaczony znakami pionowymi i poziomymi.
Teraz obserwuję, że zamiast kostki, która dotąd dominowała przy remontach czy budowie nowych chodników, miasto woli wylewać asfalt. Nowy odcinek pieszo-rowerowy na całej długości ul. Podwisłocze jak i na al. W. Kopisto (po stronie Millenium Hall) został na całej szerokości pokryty asfaltem.
Co się stało z kostką brukową na tych odcinkach drogi pieszo-rowerowej? Czy porostu ktoś zapomniał o niej, czy miasto rezygnuje z takiego standardu wykonania?
Ktoś pomyśli że autor szuka dziury w całym? Niestety nie. Jak wygląda chodnik asfaltowy wzdłuż Millenium Hall. Kostka położona wokół obiektu handlowego, ścieżki rowerowe wraz z oznaczeniami poziomym i pionowymi. Tuż obok głównej drogi szeroki na 4 m (dobrze że szeroki w tym miejscu) czarny chodnik. Ktoś kto poraz pierwszy jest w Rzeszowie, może się zdziwić, bo podobno w mieście dbają oto żeby były ścieżki dla pieszych i rowerzystów, promują ekologiczną komunikacje, zieleń, rowery miejskie a tu nagle odmiana.













![Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO] Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/135x100/images/wwwmmrzeszowpl/5bd0122e-56ff-11e1-ae99-00163e545f06/dsc_0137_0.jpg?m2x5tz)







![Rzeszów, jakim go widzę [FILM] Rzeszów, jakim go widzę [FILM]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/80x53/images/wwwmmrzeszowpl/4999/clipboard02_4.jpg?m34u3e)










Kontakt:
Dominorex, dobrze że pytasz
Sprawa jest interesująca. Dla mnie najważniejszym pytaniem jest, co to za asfalt? Czy taki który będzie się rozpływał przy temp. 30 stopni? Mam nadzieję, że nie. Bo to by był największy problem. Jeśli asfalt jest dobry gatunkowo, to może nawet lepiej że pokryty jest nim cały chodnik?
Spodziewam się, że zostaną na nim namalowane linie i znaki poziome informujące, która część jest dla pieszych, a która do rowerzstów. Wówczas nie będzie już takim ordynarnym asfaltem (choć pewnie zawsze będzie wyglądał gorzej niż kostka).
Dla rowerzystów i rolkowców jest to wygodne rozwiązanie. Niech no wyrośnie obok trawa, powstaną odpowiednie oznaczenia - będzie można oceniać estetykę tego rozwiązania.
nie chodzi o jakość asflatu,
@Wojciech Sikora:nie chodzi o jakość asflatu, ale konsekwencję wykonawcy- albo wszedzie dzielone sciezki, albo wszedzie asfaltowe
konsekwencji w zasadzie w Rzeszowie się nie uświadczy
@Anika Skalska:Tej konsekwencji w zasadzie w Rzeszowie się nie uświadczy, nie zapominajmy że oprócz ścieżek w całości wyłożonych asfaltem i tych dzielonych między asfalt i kostkę mamy jeszcze wykonane w całości z kostki brukowej (również w części dla rowerzystów). Osobiście najbardziej mi podobają się ciągi w których cześć dla pieszych jest wyłożona kostką brukową, a cześć dla rowerzystów jest pokryta asfaltem. Kostka jest miła dla oka, a po asfalcie się dobrze jeździ, całość zaś dobrze się prezentuje. Za to za asfaltowymi chodnikami nie przepadam, ale to tylko moje zdanie
Być może chodzi o wspólny ciąg rowerowo/pieszy?
Być może chodzi o wspólny ciąg rowerowo/pieszy?
To dość ekonomiczne myślenie - na 4m asfaltu zmieści się i pieszy i rowerzysta. Ba, nawet w obu kierunkach.
No coz, z perspektywy kobiety
No coz, z perspektywy kobiety ta zmiana kostki brukowej na asfalt nie jest taka zla. Panowie nie rozumieją, bo i skąd, że kobiety chodzace na obcasach, a takich wiele, maja ogromny problem z chodzeniem po kostce brukowej. Obcasy, nie rzadko cieniutkie szpileczki (ale i szersze, tzw slupki też) wchodza w szczeliny miedzy kostkami i skrecenie kostki gotowe. Podobnie ma sie sprawa z azurowymi kostkami, ktorymi wykladane sa place parkingowe. To jest dopiero dramat. Ja juz nawet nie mowie o zniszczonych butach, ale o zdrowiu i nogach pań. Czy decydenci wskazujacy kostke jako material pokrywajacy wszelkie nawierzchnie (nie przecze, ze duzo bardziej estetyczny) pomysleli o nas, kobietach?? I prosze nie mowic, ze mozemy chodzic na plaskich obcasach, bo to jest inny temat, ale powiem tylko tyle, ze czesto wlasnie nasi zwierzchnicy (też mezczyzni) sugeruja, by w pracy pojawiac sie na obcasach.
A może to nowy sposób...
...na Buspasy ?