drukuj

Czy pod Miłocinem zalega złoto? Skąd upór wojewody i Ministerstwa?

fragment planszy Studium rozwoju Rzeszowa

Czerwonym kółkiem ze strzałką zaznaczono teren Miłocina. Widać, że planowana droga odciążająca śródmieście przebiega poza obecną granicą Rzeszowa przez Miłocin i przez usuniętą rok temu z rozporządzenia w sprawie powiększenia Rzeszowa Rudną Wielką. Gdyby sprawy w MSWiA szły sprawniej być może udałoby się już rozpocząć inwestycję i zdobyć na nia dofinansowanie.

75% głosujących miłocinian za, władze i mieszkańcy Rzeszowa za, wojewoda i minister - przeciw. Dlaczego? Właściwie nie wiadomo.

sielanka

Kiedy do Rzeszowa, przed drugą turą wyborów Prezydenta RP zjechała parlamentarno-rządowa śmietanka, aby zabiegać o poparcie rzeszowian i ich prezydenta dla swojego kandydata, w piknikowej atmosferze uśmiechów i błysków fleszy zapewniano nas, jak bardzo rządzącym leżą na sercu sprawy rozwoju administracyjnej stolicy Podkarpacia.
"Platforma Obywatelska zawsze była i jest za poszerzaniem Rzeszowa" - przekonywał wówczas poseł Rynasiewicz.
"Jestem  pod wrażeniem integracji i zdecydowania w działaniu na rzecz miasta lokalnych społeczności. Jestem po rozmowach z ich przedstawicielami i na pewno opowiem o tym w Warszawie. Przecież trzeba przygotować odpowiednie rozporządzenie, do końca lipca czasu zostało niewiele" - przekonywał Tomasz Siemoniak, wiceminister odpowiedzialny w MSWiA za opiniowanie zmian granic.
Puszczono więc w Rzeszowie niepamięć ubiegłoroczne zaszłości, kiedy to z gotowego projektu MSWiA na posiedzeniu rządu w lipcu 2009 wypadły gdzieś pod stół "zaklepane" już jak się zdawało do przyłączenia miejscowości: Rudna Wielka (gdzie miała powstać rzeszowska strefa ekonomiczna) i Bzianka. W końcu trzeba umieć wybaczać. Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc oficjalnie zwrócił się do rzeszowian z prośbą o poparcie kandydata PO na fotel prezydenta Polski. "Dla dobra miasta" - jak mówił.
Po paru wschodach słońca woli proszących w Rzeszowie stało się zadość: Bronisław Komorowski w drugiej turze wygrał w Rzeszowie z Jarosławem Kaczyńskim. Jednym procentem, zatem spersonalizowany zbiorowy rzeszowski wyborca kredytu zaufania udzielił raczej - i jak się okazuje słusznie - dość powściągliwie.

bo już macie dużo

Coroczne rozporządzenie w sprawie zmian w podziale terytorialnym kraju, ukazało się 9 lipca w formie projektu wraz z uzasadnieniem na stronach BIP Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

http://www.bip.mswia.gov.pl/portal/bip/200/18946/Projekt_rozporzadzenia_...

Można go ściągnąć w formacie pdf. Warto to zrobić, bo na próżno szukać w archiwach strony uzasadnienia z ubiegłego roku. Gdyby było, rządzeni  mogliby się przekonać, że rządowi urzędnicy mają brzydki zwyczaj  przepisywania luźno związanych z obecną sytuacją uzasadnień ze sporządzonych przez siebie rok czy 2 lata wcześniej dokumentów oraz,  że czynią to ochoczo przez kolejne lata.

W tegorocznym projekcie rozporządzenia w sprawie zmiany granic gmin roi się od błędów - np. Przybyszówka nigdy nie była częścią gminy Boguchwała, a ilość głosów przeciwnych z konsultacji w Miłocinie zapewne "przez pomyłkę" zawyżono tak, że całość daje 105% głosujących. Ale mniejsza z tym, nie o to tu chodzi. Do Rzeszowa ma być włączona tylko Matysówka, zaś malutki Miłocin, mimo miażdżącego poparcia miłocinian wyrażonego już kolejny raz w konsultacjach oraz strategicznych planów miasta na tym terenie -nie.

MSWiA w projekcie zaakceptowało tylko Matysówkę, przepisując trzeci rok z rzędu wątpliwej wartości negatywne uzasadnienie z ostrą, acz delikatnie mówiąc mało merytoryczną naganą dla władz Rzeszowa:
"brak jest argumentów uzasadniających konieczność włączenia w granice miasta kolejnych 2906,25 ha, o co wnioskuje Rada Miasta Rzeszowa" - czytamy w uzasadnieniu odmowy, po czym następuje dopisek tegoroczny: "pozytywnie rekomendowana jest jedynie część dotycząca sołectwa Matysówka w gminie Tyczyn, czego powody omówione zostały w I części uzasadnienia". W dalszych wierszach dokumentu mamy ową słabo broniącą się naganę, udzieloną władzom miasta za "częstotliwość występowania z wnioskami o zmianę granic", która powoduje w ościennych gminach nie rozpoczynanie inwestycji na wskazywanych terenach (tezy przepisywane w MSWiA już trzeci rok z rzędu).
Dodatkowo, zdaniem MSWiA, wnioskowanie przez miasto Rzeszów o zmiany granic "jak wydaje się" stanowić może "zagrożenie dla wypełniania funkcji publicznych" przez wystraszone i roztrzęsione tym, co wyczynia Rzeszów, gminy. Zdaniem urzędników z MSWiA pod wodzą Tomasza Siemioniaka, znajduje to wyraz w wynikach konsultacji społecznych, w których u mieszkańców odnotować można "rosnącą dezorientację","malejącą frekwencję" i "zmienne wyniki poparcia dla proponowanych zmian". Całość przypomina opis febry, ale urzędnicy z MSWiA zapomnieli przyznać, że gdyby corocznie nie blokowali wniosków miasta, akceptując rocznie zaledwie jedną czy dwie na 6 proponowanych zmian, to teraz nie mieliby o czym pisać.

Owa dezorientacja i malejąca frekwencja o której piszą dotyczy zapewne Miłocina, bo gdy 2 lata temu Rzeszów składał poprzedni wniosek o Miłocin, to aż 81% głosujących miłocinian opowiedziało się za przyłączeniem do miasta. Wniosek jednak przepadł tak samo jak w tym roku.
Co prawda urzędujący wojewoda wtedy mieszkańców zasadniczo poparł, więcej: nawet ich pochwalił i przyznał, że wniosek miasta jest słuszny, aby go na końcu swej opinii bez podania przyczyn -odrzucić; identycznie uczyniło wtedy, bez zagłębiania się w szczegóły, MSWiA. To właśnie wtedy po raz pierwszy w ministerstwie ułożono tekst, corocznie od tego czasu przepisywany, w którym wytyka się nam, że mamy już dużo i że wystarczy, i w zasadzie był i pozostaje to jedyny argument przeciw zmianom granic miasta ze strony MSWiA. Zespolonymi siłami osób związanych z miastem i regionem oraz mieszkańców i władz miasta jakoś "przepchnięto" wtedy Białą.

W tym roku władze Rzeszowa ponowiły wniosek o Miłocin .Poparcie dla przyłączenia do Rzeszowa wyraziło już  "tylko" ponad 75% mieszkańców Miłocina przy prawie 30-procentowej frekwencji. Sprawa jest o tyle istotna, że przez ten zaledwie 90-hektarowy skrawek ma przebiegać północna obwodnica śródmieścia Rzeszowa. Miejska droga powstanie i odciąży centrum, jeśli będzie należeć do miasta, a wcześniej nikt nie zabuduje terenu pod nią.

dziel i rządź czyli urzędnicza praktyka

Wspólnie z mieszkańcami Miłocina przyjrzeliśmy się projektowi tegorocznego rozporządzenia oraz urzędniczym uzasadnieniom. Jeden wniosek przechodzi, bo dotyczy terenu niezabudowanego, drugi upada, ponieważ...dotyczy terenu niezabudowanego, ale nawet nie to jest najważniejsze. Zasadniczo, w państwie demokratycznym na decydujący czynnik wykreowano wolę większości mieszkańców, ale też, jak się okazuje po lekturze uzasadnienia, raczej tylko pozornie.

'---------------------------
[ramka]
Oto jak przedstawiają się wyniki wstępnych urzędniczych decyzji (wszędzie wśród niżej przedstawionych przeciw zmianom były sejmiki powiatów ziemskich i gminy mające oddać teren):

  1. Wniosek o poszerzenie złożyły władze Bydgoszczy, kosztem gmin Białe Błota i Sicinko - obszar 790 ha, głosujących za przyłączeniem 0,54% i 1,32%, przeciw 98,5%; 99,4%. Głosów "za" z ogółu uprawnionych do głosowania:0,14% i 0,51%. Pozytywna wojewody kujawskiego, ale negatywna MSWiA - a to z powodu nieprzychylności mieszkańców dla zmiany.
  2. Pozytywną decyzję MSWiA otrzymały natomiast Skierniewice chcące powiększyć swój obszar o 166 ha kosztem gminy Maków. Głosujących za przyłączeniem w gminie Maków było tylko 0.65%, przeciw 98,63%, głosów "za" z ogółu uprawnionych do głosowania: 0,43%, ale wniosek miasta przeszedł: Pozytywna opinia wojewody łódzkiego oraz pozytywna decyzja MSWiA, "bo teren jest niezabudowany".
  3. Miasto Kwidzyn z gminy Gardeja chce przyłączenia 1042 ha obszaru. Konsultacji w gminie Gardeja nie przeprowadzono, co uznano za wygraną miasta walkowerem: pozytywna opinia wojewody pomorskiego, pozytywna decyzja MSWiA - "bo teren zabudowany i zurbanizowany".
  4. Władze Rzeszowa kosztem gminy Boguchwała (Racławówka, Kielanówka) chciały przyłączyć obszar 1019,5ha, konsultacji w gminie Boguchwała w tym roku nie przeprowadzono, co wojewoda podkarpacki, a za nim MSWiA pośrednio uznali za jeden z argumentów do wydania negatywnej decyzji.
  5. Miasto Przemyśl kosztem gmin wiejskich Przemyśl i Krasiczyn zwróciło się o przyznanie 3260 ha podmiejskich terenów, pozytywna opinia wojewody i MSWiA tylko w odniesieniu do sołectwa Krówniki, gdzie za przyłączeniem głosowało 46% mieszkańców, a przeciw 45,1%. Głosów "za" z ogółu uprawnionych do głosowania było 39,01%. Z uzasadnienia wynika, że to obywatelska postawa mieszkańców Krównik zadecydowała, że bez ruszania się z domów obudzą się 1 stycznia 2011 w Przemyślu. W pozostałych sołectwach poparcie dla zmian nie przekroczyło 14%, a wśród ogółu uprawnionych do głosowania wyniosło maksymalnie 9,1%, więc nie ma o czym mówić.
  6. Rzeszów z gminy Tyczyn wnioskował też o Matysówkę - obszar 530 ha; głosujących za przyłączeniem w Matysówce było aż 76,8%, a przeciw tylko 15,2%, głosów za przyłączeniem z ogółu uprawnionych do głosowania matysowian:41,94%, a więc pozytywna opinia wojewody podkarpackiego i MSWiA.
  7. Z gminy Głogów Małopolski władze Rzeszowa starają się też kolejny raz o Miłocin - zaledwie 90 ha ważnego terenu, przez który ma biec jedna z głównych dróg miejskich odciążających śródmieście (od Zakładu Karnego przez pola Staromieścia, obok obiektów Maylandu i dalej nad torami, dalej przez strefę na Dworzysku do ul. Krakowskiej w rejonie węzła z S-19).
    Liczba głosujących za przyłączeniem w Miłocinie: 76,14%, przeciw ponoć 28,7% (co akurat jest rzeczą niemożliwą, bo suma dałaby prawie 105%, ale nic to, papier wszystko przyjmie). Głosów "za" z ogółu uprawnionych do głosowania: 21,56%. Mimo podobnej jak w przypadku Matysówki czy Krównik sytuacji, negatywna opinia wojewody podkarpackiego i negatywna opinia MSWiA, właściwie bez podania przyczyn dających się potraktować poważnie.

'----------------------------------

Z zestawienia wyników konsultacji wynika, że spośród wszystkich zgłoszonych z całej Polski do MSWiA wniosków o zmiany granic gmin, najwyższe poparcie mieszkańców zamieszkujących tereny proponowane do przyłączeń jest w trzech przypadkach:

  • Krównik przyłączanych do Przemyśla (za opowiedziało się 39,01% ogółu uprawnionych do głosowania)
  • Matysówki przyłączanej do Rzeszowa (za opowiedziało się 41,94% ogółu uprawnionych do głosowania)
  • i Miłocina, którego przyłączenie do Rzeszowa jest kolejny raz ewidentnie blokowane (mimo, że za połączeniem z miastem opowiedziało się 21,56% ogółu uprawnionych do głosowania, a więc dużo więcej niż w innych pozytywnie rozpatrzonych przez MSWiA wnioskach).

Dlaczego Miłocin powinien być przyłączony do Rzeszowa od 1 stycznia 2011 (możesz skopiować poniższe punkty i wysłać ministrowi SWiA na adres kancelaria.glowna@mswia.gov.pl). Zachęcamy też do działania mieszkańców, władze i parlamentarzystów.

1) ponad 75% głosujących miłocinian w 2010 roku opowiedziało się w konsultacjach gminnych za przyłączeniem do Rzeszowa, co stanowi blisko 22% wszystkich uprawnionych do głosowania. Jest to jeden z najwyższych (trzeci w kraju) wynik pozytywnych konsultacji w gminie mającej oddać teren.
2) Ci z mieszkańców Miłocina, którzy pozostali domu, nie wyrazili sprzeciwu dla zmiany i okazali w ten sposób milczącą aprobatę dla woli większości głosujących, czyli przyłączenia się do Rzeszowa.
3) Jest to już kolejne opowiedzenie się "za" mieszkańców tej miejscowości i ich zdanie w obywatelskim, demokratycznym państwie należy wreszcie uszanować.
4) W przypadku innych zmian, biorąc także pod uwagę planowane powierzchnie przesunięć, pozytywnie zostały rozpatrzone wnioski o znacznie niższym, lub zerowym poparciu (Kwidzyn, Skierniewice).
5) Przez teren Miłocina (i Rudnej Wielkiej) przebiegać ma jedyna możliwa lokalizacja obwodnicy północnej śródmieścia Rzeszowa, z czym wiąże się konieczność rezerwacji terenu pod tę drogę przez miasto Rzeszów. Gmina Głogów Młp. nie jest zainteresowana rezerwacją terenu pod drogę, której sama nie zamierza budować, jeśli teren pozostanie w jej obrębie. Może to oznaczać blokadę jedynej możliwej lokalizacji tej ulicy w terenie, problemy komunikacyjne Rzeszowa, a w przyszłości wyburzanie wybudowanych pod rządami gminy domów mieszkalnych.
6) Miłocin to zaledwie 0.9 km2 powierzchni (czyli ok. 90 ha). Praktycznie bez zmian pozostanie więc terytorium gminy Głogów Małopolski, oddającej teren (prawie 145km2).
7) Nie nastąpi uszczuplenie potencjału gospodarczego gminy Głogów Małopolski, bowiem uchwałą Rady tej gminy z przełomu 2009/2010 roku wyłączono z Miłocina (jako jednostki pomocniczej) wszystkie tereny przemysłowe i przyłączono je do sąsiedniego sołectwa (jednostki pomocniczej) Pogwizdów Nowy w tej samej gminie.

co dalej

Do 27 lipca, kiedy zapadnie ostateczna decyzja, pozostały niespełna 2 tygodnie. Jest więc czas i pole do popisu nie tylko dla zainteresowanych mieszkańców, ale i władz Rzeszowa oraz parlamentarzystów i partii politycznych obiecujących Rzeszowowi poparcie i troskę o sprawy miasta przed drugą turą wyborów prezydenckich oraz chcących budować tu swój nowy, bardziej atrakcyjny polityczny wizerunek.
Słowem, jest to test na wiarygodność tych, którzy chcą znów być wybrani przez rzeszowian za rok.
Na razie wypada on słabiutko.

Chcący napisać w tej sprawie do MSWiA mogą korzystać z adresów:
MSWiA
02-591 Warszawa,
ul. Stefana Batorego 5
kancelaria.glowna@mswia.gov.pl

Zdjęcia

  • fragment planszy Studium rozwoju Rzeszowa
stary rzeszowianin
kolumb
Autor:kolumb

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Trafik
Trafik pt., 2010-07-16 21:46

tekst strasznie długi i

tekst strasznie długi i przyznaje, ze nie przeczytałem dokładnie całosci, ale kilka mądrych słów wyłowiłem i masz człowieku rację. a tytuł świetny :D

Piotr Wrotny
Piotr Wrotny pt., 2010-07-16 23:37

Tekst długi, może i nie dopracowany, ale...

To nie ważne. Ważne jest to, że dotyka poważnego problemu i rzeczywiście daje to refleksji co takiego jest, że wojewoda i minister są przeciwni włączeniu do Rzeszowa reszty Miłocina. Ja to włączenie popieram i czekam na rozwinięcie się wątku, mam nadzieję, że z korzyścią dla naszego miasta.