drukuj

Finał Pucharu Polski nie dla siatkarzy Resovii

Asseco Resovia Rzeszów

Fot. Piotr Wrotny (archiwum)

Rzeszowski zespół przegrał po zaciętej walce z mistrzem Polski 1:3. W finale oprócz Skry zagra także Jastrzębski Węgiel, który pokonał Zaksę Kędzierzyn-Koźle 3:2. Początek w niedzielę o godz. 14.30.

Choć pojedynek rozstrzygnął się w czterech setach, Resovia była bliska sukcesu: - Mecz był na bardzo wysokim poziomie, do ostatniej chwili nie było wiadomo, kto wygra. Obie drużyny zasłużyły na zwycięstwo, rzeszowianie byli blisko, ale to my się dziś cieszymy - powiedział Mariusz Wlazły, kapitan Skry i MVP półfinałowego spotkania.

W podobnym tonie wypowiedział się dobrze spisujący się Wojciech Grzyb: - Tak mało nam zabrakło, być może nawet wygralibyśmy 3:1. Potem w czwartym secie prowadziliśmy już 21:18 i byliśmy na prostej do tie-breaka, ale niestety się nie udało. Powinniśmy zagrać cierpliwiej i konsekwentniej, szanować piłkę, zrobić przejście i wygrać set.

Cały mecz przebiegał pod znakiem wideoweryfikacji i tak się zakończył: Resoviacy zablokowali atak Kurka, jednak Mariusz Wlazły dopatrzył się dotknięcia siatki po naszej stronie i poprosił o challenge. Niestety miał rację i arbiter musiał przyznać 25 punkt Skrze. Po tak obfitym w sprawdzanie powtórek spotkaniu, ponownie o komentarz dotyczący wideoweryfikacji pokusił się trener bełchatowian Jacek Nawrocki: - Wciąż czekamy na moment, kiedy ten system będzie poprawiał widowisko sportowe, a nie pogarszał. Dzisiaj był tym elementem, który zostawił skazę na tym widowisku, ale ogólnie jest to dobra idea, tylko trzeba do niej dorosnąć. My nie możemy stać się sędziami, a sędziowie telewidzami.

Asseco Resovia Rzeszów - PGE Skra Bełchatów 1:3 (25:21, 24:26, 23:25, 23:25).
MVP spotkania: Mariusz Wlazły.

Asseco Resovia Rzeszów: Lotman, Grzyb, Nowakowski, Tichacek, Achrem, Grozer, Ignaczak (libero) oraz Kosok, Bojić. Trener: Andrzej Kowal.

PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Pliński, Kurek, Falasca, Winiarski, Możdżonek, Zatorski (libero) oraz Woicki, Kłos. Trener: Jacek Nawrocki.

Sędziowali: Wojciech Kasprzyk (Częstochowa) i Wojciech Maroszek (Żory).
Widzów: prawie 5000, w tym m. in. Andrea Anastasi trener reprezentacji Polski, Paweł Papke były siatkarz Resovii, a obecnie poseł oraz Zygmunt Chajzer.

Zdjęcia

  • Asseco Resovia Rzeszów

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać