drukuj

Jak oni parkują? Straż pożarna w Rzeszowie

1

Kolejny przykład parkowania po "rzeszowsku" zaobserwowany dziś na ulicy Słowackiego.

Zaobserwowane na ul. Słowackiego w Rzeszowie. Samochód straży pożarnej, na ropczyckich nuremach rejestracyjnych, stoi w połowie na parkingu, w połowie na trawniku.

Strażnik Miejski, który przechodził obok 2 minuty później niczego nie zauważył i przeszedł dalej.

***
Zdjęcia takich "mistrzów parkowania" możecie samodzielnie zamieścić na MM, lub wysłać mailem na online@mmrzeszow.pl.

Zdjęcia

  • 1
  • 2
pavelas
Autor:pavelas

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Rafał Nowak
Rafał Nowak pt., 2011-06-03 18:18

Generalnie chyba dużo

Generalnie chyba dużo przesadzone bo po pierwsze pisząc że parkowanie po "rzeszowsku" a parkuje ktoś na numerach RRS to jest po prostu ubliżanie rzeszowskim kierowcom. Dlaczego nie napisałeś parkowanie po ropczycku w Rzeszowie? Napisałeś też, że "stoi w połowie na parkingu, w połowie na chodniku." ja po zdjęciach widzę że stoi połową na ziemi samochodu a połową na miejscu parkingowym a na chodnik widać jedynie że wystaje delikatnie przód i każdy tak dostawia do krawężnika przednimi kołami żeby tył nie wystawał. I na chodniku to może kilkanaście/kiladziesiąt cm wchodzi przód, ale tak jest przy każdym miejscu parkingowym przy chodniku. Także to co widać na zdjęciach a to co piszesz to dwie sprzeczne kwestie.

Moje zdanie jest takie w tym przypadku: jest to szukany problem na siłę, który nikomu praktycznie nie przeszkadza bo niczego nie blokuje. Przecież ludzie chodzą chodnikiem a nie tym pasem ziemi obok drzewa.

Książki są jak towarzystwo, które sobie człowiek dobiera.
Katarzyna Mularz
Katarzyna Mularz pt., 2011-06-03 18:31

Chyba muszę wytłumaczyć się

@Rafał Nowak:

Chyba muszę wytłumaczyć się ;) Chodzi oczywiscie o trawnik, nie o chodnik, to moja "wpadka" podczas edycji tekstu, nie pavelasa. Przepraszam, już poprawione! Co do parkowania po "rzeszowsku" to ja rozumiem intencje Autora, ponieważ jak pisze- rodzimy straznik miejski się nie zainteresował.

pavelas
pavelas pt., 2011-06-03 22:46

no nie do końca

@Rafał Nowak:

jest tak jak mówisz, bo kilkakrotnie byłem świadkiem wystawiania mandatów przez Rzeszowską Straż Miejską za pozostawienie samochodu nawet 1 kołem na TYM dokładnie fragmencie ziemi. W ubiegłym roku za przejechanie 1 kołem przez mniejszy fragment ziemi przy chodniku sam zostałem ukarany mandatem.
To co mnie zastanawia to wybiórcze podejście do swojej pracy właśnie pracowników Straży Miejskiej.
Cały "wic" tej historii to służba która dzień wcześniej karała mandatami (lub wezwaniami) za takie wykroczenie a następnego dnia już nie, mimo że Pan Strażnik przechodził obok i patrzył na ten samochód.

Rafał Nowak
Rafał Nowak sob., 2011-06-04 10:34

pavelas ja myślę że "swój

@pavelas:

pavelas ja myślę że "swój swoją rączkę myje" czy jakoś tak i pewnie dlatego mandat nie został wystawiony, bo możliwe że jakby tutaj stał samochód przeciętnego cywila to by już karteczka za szybą była.

Książki są jak towarzystwo, które sobie człowiek dobiera.
Goldbluszcz
Goldbluszcz pt., 2011-06-03 22:38

Na początku myślałem, że

Na początku myślałem, że zaparkował za szeroko, ale to standard w Rzeszowie. Nikt nie lubi jak mu się drzwi (lusterka) niszczy i tak często parkują, bądź brak umiejętności ... Takie wjechanie na chodnik moim zdaniem jest dopuszczalne, co innego przy budynku ruchu/poczty przy Asnyka tam można zaobserwować wjeżdżanie na chodnik. Dla mnie faktem jest, że parkuje osoba publiczna, która coś sobą powinna reprezentować w każdym aspekcie. Zaparkowanie auto nieprawidłowo to normalność, ale przez osoby pełniące funkcje publiczne (STRAŻ) jest odbierane jak "podwójne zabójstwo". Nic tragicznego tu nie widzę, ale sposób zaparkowania nie popieram. Reasumując każdy w Rzeszowie chcę się gdzieś wcisnąć w centrum, nie każdemu wychodzi (bo może nie potrafi?) to dobrze.

Marcin Bakota
Marcin Bakota sob., 2011-06-04 00:43

Nietykalni ale bezradni

Ja bym zaparkował podobnie pewnie jakbym nie miał gdzie, ale ... moim zdaniem właściciel samochodu obok powinien zostać ukarany, bo zaparkował na środku 2 miejsc parkingowych, to dopiero mnie wkurza, jestem kierowcą ;p

bleksu
Katarzyna Mularz
Katarzyna Mularz sob., 2011-06-04 07:19

Niestety parkowanie jednego

@Marcin Bakota:

Niestety parkowanie jednego auta na 2 miejscach to klasyk w miescie, choc niekoniecznie kierowca obok musial zapoczatkowac ta serie ;)

pimpulec
pimpulec sob., 2011-06-04 11:22

parkowanie

@Marcin Bakota:

Odnoście parkowania jak święta krowa:
Nie ma paragrafu na podstawie którego można ukarać kierowce który zajął dwa miejsca parkingowe.
Pytałem strażnika!
Niestety dalej trzeba znosić d...y wołowe które myślą że są na wsi i stawiają jak im pasuje(nie obrażam wsi bo sam z niej pochodzę) bo ma hektar pola koło domu.Pozdrawiam

Katarzyna Mularz
Katarzyna Mularz sob., 2011-06-04 17:34

domyślałam się, że nie ma ;)

@pimpulec:

domyślałam się, że nie ma ;) jednak obok prawa stanowionego w społeczeństwie obowiązują również normy takie jak zasady współżycia społecznego. Niestety, aparat przymusu w tym przypadku nie działa. Można co najwyżej apelować do kultury danego kierowcy, co jak wiadomo często bywa bezcelowe ;)

pimpulec
pimpulec sob., 2011-06-04 11:06

wybiórczo

Witam.kto w ogóle wymyślił tą instytucje jak Straż Miejska.Chodża tacy nie wiadomo po co.Tu jak widzimy swój swojego nie karze.
PRZEPISY DZIAŁAJĄ TYLKO W DNI POWSZEDNIE??????????
JAK JEST ŻUŻEL NA STALI TO KAŻDY STAWIA GDZIE CHCE I NIKT NIKOGO NIE KARA. No jaja jaakieś bo albo przepisy ruchu drogowego są albo każdy je interpretuje według własnego uznania.

pavelas
pavelas sob., 2011-06-04 13:07

dokładnie tak jak mówisz

@pimpulec:

Instytucja Straży Miejskiej jest chyba tylko po to żeby zbierać haracz dla Miasta, bo porządkiem w mieście się nie zajmują - powiedzmy to otwarcie. Dziwi mnie natomiast fakt, że nawet tego porządnie nie robią. Lecz kierowców traktują wybiórczo. Jednych za drobiazg karzą mandatami, a innym razem udają że nie ma problemu. No ale skoro przykład idzie z góry to ... (brak słów).
Wydaje mi się że jedyne co można zrobić to nagłaśniać, nagłaśniać, nagłaśniać - może pewnego dnia coś się zmieni.
Druga sprawa to parkowanie gdzie popadnie przez kierowców. Bodajże codziennie jestem świadkiem parkowania na trawie pod drzewkiem, albo zajmowania 2 miejsc parkingowych. O zastawianiu chodnika nie wspomnę. Kierowca poproszony o parkowanie z głową tylko kiwa ramionami i idzie dalej, bo co mu można zrobić.

Swoją drogą drobny artykuł a jaką burzę wywołał :)

vito
vito sob., 2011-06-04 15:27

"Kruk krukowi oka nie wykole"

W Polsce wszystkie służby mundurowe to święte krowy. Niechby cywil spróbował tak zaparkować-kilka stówek mandatu, albo blokada na koło i też mandacik.

vito