drukuj

Jak znane osoby obchodzą Walentynki?

Jak znane osoby obchodzą Walentynki?

Czy obchodzisz walentynki?

Marta Niewczas, mistrzyni świata w karate tradycyjnym, radna
Walentynki to taki czarodziejski dzień, kiedy anioły miłości rządzą światem, a ja czuję się szczególnie kochana i doceniania. Mój mąż zawsze mnie czymś zaskakuje, w ubiegłym roku wziął mnie na romantyczny wypad do Krakowa, dlatego nie mogę się doczekać, jaką niespodziankę szykuje teraz. Jestem absolutną entuzjastką walentynek. Mówi się o komercjalizacji tego święta, ale przecież nie trzeba od razu wydawać pieniędzy, żeby na chwilę się zatrzymać, popatrzeć sobie w oczy i wybaczyć niedoskonałości. Znam wiele par, które właśnie w ten dzień się pogodziły, zeszły na nowo. To święto endorfin, szczęścia, a ponieważ jest niż, mam nadzieję, że stanie się również świętem płodności.


Krystian Herba, trialowiec, uczestnik programu „Mam talent", rekordzista Guinessa
Mnie trudno jest świętować walentynki z tego prostego powodu, że w tym czasie zawsze wyjeżdżam na obozy sportowe. W tym roku wyjątkowo wrócę na 14 lutego, ale nie będę miał dużo czasu na organizowanie jakiejś wielkiej niespodzianki. Co roku staram się zostawić w domu dla żony jakiś drobny upominek i podobnie będzie pewnie i teraz. Nie jestem jakimś szczególnym fanem tego dnia, lubię zaskakiwać wtedy, kiedy druga strona absolutnie się tego nie spodziewa. Zdarza się np., że z dnia na dzień rezerwuję dla mnie i żony jakieś fajne wakacje w egzotycznym kraju. Radość jest podwójna, bo nie dość, że prezent niespodziewany, to jeszcze bez okazji.


Anna Czenczek, dyrektor Centrum Sztuki Wokalnej, opiekun muzyczny uczestników programu „Mam talent" i „X Factor", pomysłodawca i dyrektor festiwalu „Carpathia"
Fajnie, że są takie święta jak Walentynki. Dla jednych to dodatkowa okazja do świętowania, dla innych do przypomnienia sobie o kimś ważnym. Miło, kiedy w ten dzień wypełniają się restauracje i knajpki w mieście, a ulicami spacerują przytulone pary. Nawet moi podopieczni nie chcieli mieć w ten dzień próby, bo przecież po szkole poumawiali się na randki i spotkania. Ja też do dziś pamiętam największe niespodzianki walentynkowe. W liceum dostałam od kolegi ogromną poduszkę w kształcie serca. Była tak duża, że ledwo mieściła się w drzwiach domu. A mój obecny mąż, wtedy jeszcze chłopak, podarował mi przed laty grającą kartkę, przywiezioną z Londynu. Do dziś ją mam i patrzę na nią z wielkim sentymentem.
ana 

Zdjęcia

  • Jak znane osoby obchodzą Walentynki?
Punkty dystrybucji „Teraz Rzeszów”: Powstańców Warszawy – Hetmańska (skrzyżowanie) Powstańców Warszawy - Podwisłocze Dąbrowskiego (przystanek MPK, rejon dawnego domu kultury WSK) Lisa-Kuli – Jagiellońska (Galeria Grafika) Plac Śreniawitów Piłsudskiego (przejście dla pieszych przy ul. Grunwaldzkiej) Kościuszki – Grunwaldzka 3 Maja – Plac Farny Targowa Plac Wolności – Piłsudskiego – Kolejowa Marszałkowska - przystanek MPK Ofiar Katania Jałowego (obok kościoła) Po 14: Lisa-Kuli – Jagiellońska (Galeria Grafika) 3 Maja - Jagiellońska
Teraz Rzeszów
Autor:Teraz Rzeszów

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
maciek
maciek śr., 2012-02-15 09:51

Niewczas

powinna pokazywać się z profilu może korzystniej by wyglądała