Kamienie blokujące wjazd na trawniki w Rzeszowie spełniają swoje zadanie
Teraz, gdy spadł śnieg widać, dlaczego kamienie pojawiły się na miejskich skrzyżowaniach. Po prostu są skuteczną przeszkodą przed tym by nie skracać sobie drogi przez trawnik, gdy chcemy dojechać szybciej do lewoskrętu.
Kilka miesięcy temu w Urzędzie Miasta zauważono, że trawniki w pobliżu skrzyżowań szybko zamieniają się w błoto, a trawa jest tam rozjeżdżana przez koła samochodów. Postanowiono wtedy, że w pobliżu niektórych skrzyżowań powstanie zapora z kamieni. Duże kamienie ułożono na białym żwirku. Obok nich posadzono ozdobne krzewy.
Budowa kamiennych zapór na trzech skrzyżowaniach (ul. Powstańców Warszawy z Kwiatkowskiego, oraz dwóch przy al. Batalionów Chłopskich - z ul. Podkarpacką i Staroniwską ) kosztowała ok. 5 tys. zł.










![Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO] Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/135x100/images/wwwmmrzeszowpl/5bd0122e-56ff-11e1-ae99-00163e545f06/dsc_0137_0.jpg?m2x5tz)















Kontakt:
mimo ,że spełniają swoje zadanie
to robiłyby to jeszcze skuteczniej gdyby były ustawione kilka metrów wcześniej i ...bliżej krawężnika
?
niezly pomysl
Nie wiedziałam o tej
Nie wiedziałam o tej inicjatywie, ale z artykułu wynika, że się sprawdza, dlatego oby więcej takich udanych pomysłów:)
A ja się kiedyś
A ja się kiedyś zastanawiałam, kto wpadł na pomysł takich oryginalnych ozdób przy skrzyżowaniu Powstańców-Kwiatkowskiego :D
Nie wiem kogo tu chwalić i za
Nie wiem kogo tu chwalić i za co !?
- Ktoś w ZDiM poszedł po najmniejszej linii oporu.
Według mnie zdecydowanie lepszym pomysłem i bardziej usprawniającym ruch było by po prostu przedłużenie większości lewo i prawoskrętów.
Jakoś w Rzeszowie wszystkie są po prostu za krótkie np:
- al. Rejtana skręt w lewo w ul. Popiełuszki
- z al. Powst. Warszawy do Tesco
Tam non stop jest tak dużo "lewych" ;-) że blokują jazdę na wprost !
masz rację, nie wiem tylko
@jasiop:masz rację, nie wiem tylko czy jest możliwość techniczna wydłużenia lewoskrętów. ale to prawda, że niektóre aż się prosi, żeby były dłuższe. to też jest sposób na korki
Akurat w tych dwóch moich
@Katarzyna Mularz:Akurat w tych dwóch moich przykładach miejsca jest że hoho !!! ;-)
No ja pamiętam oburzenie
No ja pamiętam oburzenie niektórych :)
I ja się będę oburzał...
z mojego punktu widzenia to akurat mało inteligentny pomysł. Załóżmy, iż jadąc samochodem wpada się w poślizg. Gdyby były tam choćby zwykłe, najtańsze barierki to wylatujący samochód wyłamuje je i jest OK, a gdy leci się na taki kamień to fizyka zrobi swoje jadąc nawet zgodnie z przepisami.
Wg mnie do czasu aż nie zdarzy się tam taki wypadek wszyscy będą zadowoleni a później to jak zawsze będzie szukać się winnych tak bezsensownych i niebezpiecznych rozwiązań.
A idąc tym tropem, to może zaraz po tym jak rozpoczyna się pas do lewoskrętu to na liniach rozdzielających też położyć takie kamienie? Przynajmniej nikt nie będzie się wpychał... do czasu...
ja sam pewnego jesiennego popołudnia
@zloty_2000:byłem na te kamienie ,a raczej na ich pomysłodawcę oburzony .Jechałem akurat wtedy lewym pasem ( oba pasy były wtedy na całej swej długości zajete) i w pewnym momencie kierowca z prawego pasa ni to z gruszki ni z pietruszki postanowił zmienic pas ( jak sam później przyznał -"...nie wie dlaczego").Całe zdarzenie miało miejsce kilkanaście metrów przed tym lewoskrętem z tą ozdobą w postaci kamieni.Ja odbiłem instyntownie w lewo ,czyli na ...pas zieleni ... Skończyło sie na przerysowanych błotniku ,a mogło się skończyć dodatkowo na rozbitym przodzie auta ,gdyż wyhamowałem kilka metrów przed tymi głazami ....A tak mogło być gdyby zdarzenie miało miejsce kawałem dalej ....Nie wiem czy od chwili gdy ustawiono te kamienie ktoś zakończył na nich jazdę ,ale jeśli nie ...to mimo wszystko są skuteczną przeszkodą przed skracaniem drogi przez trawnik ...A inna bajka to już to ,że większość lewoskrętów w Rzeszowie jest po prostu za krótka .Gdyby były dłuższe to na pewno część korków w niektórych częściach Rzeszowa udałoby się zmniejszyć ...
Janusz, kamienie, kamieniami,
@januszek104:Janusz, kamienie, kamieniami, bo rzeczywiście można auto załatwić. Ale na Strażackiej wzdłuż odcinka drogi który jest wąski i bez pobocza stoi szpaler drzew. Kierowcy lubią tam jeździć samym środkiem drogi, a piesi chcąc nie chcąc muszą iść jezdnią. czasem strach jechać, bo nawet gdzie uciec autem nie ma. kambelito na pewno wie coś o tym
Tu problemem nie jest długość
Tu problemem nie jest długość lewoskrętów lecz to newralgiczne miejsce przy zgięciu krawężnika. Jeżeli lewoskręt będzie dłuższy to i tak mimo wszystko gdzieś musi się zacząć, wydawało mi się, ze to jest logiczne.
jeśli lewoskręt jest długi,
@ElSadzonka:jeśli lewoskręt jest długi, to więcej samochodów i szybciej wjedzie na pas docelowy, nie blokując tych do jazdy prosto. dlatego jeździ się po pasach zieleni, bo kolumna aut blokuje pas do jazdy prosto, a lewoskręt jest pusty.
Dzięki, że mi wytłumaczyłaś -
Dzięki, że mi wytłumaczyłaś - naprawdę.
Zastanów się, że problem będzie występował nawet przy dłuższym lewoskręcie. Proponuje dodatkowo przy każdej ulicy jako nowy pas ruchu wydzielić taki lewoskręt. Cholera tylko, że pas zieleni znowu będzie zajeżdzony bo przecież lewoskręt musi się gdzieś zacząć... Tu nie są problemem korki, korki są wszędzie, chodzi o kulture jazdy. Mnie gówno obchodzi, że ten za mną macha łapami i się gorączkuje, że stoimy. - od jeżdzenia jest ulica a nie trawnik. Tyle w temacie.
Korki przy lewoskrętach
@ElSadzonka:Korki przy lewoskrętach tworzą się przede wszystkim tuż przed skrętem i mniej więcej w odległości 100 m (nie mówie o sytuacjach ekstremalnych). W Rzeszowie w 95% przypadków nie ma miejsca na to aby lewoskręt stał się nowym pasem jezdni - na całej jej długości, ergo musi się gdzieś zaczynać.