Kierowcy w Rzeszowie narzekają na rozpraszające telebimy
Ministerstwo Infrastruktury chce karać firmy, które postawiły przy drodze zbyt jaskrawe ekrany. Ich właściciele już od przyszłego roku mieliby płacić karę po 5 tys. złotych, gdyby przekroczyli normy natężenia światła, ustalone w przepisach. Mogłyby one wejść w życie od przyszłego roku.
- Duże telebimy oślepiają i dekoncentrują zwłaszcza nocą - narzeka pan Jarosław, przedstawiciel handlowy z Rzeszowa.
Policja ma związane ręce
Czy doszło przez to do wypadku? Nie wiadomo, bo policja nie prowadzi takiej statystyki.
- Telebimy w większości stoją na prywatnym terenie, a nie w pasie drogowym. Nie możemy interweniować tylko dlatego, że kogoś rozpraszają – tłumaczy Anna Klee z wydziału prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.
Interweniują za to sami kierowcy. Chociaż ekrany są na skrzyżowaniach wszystkich większych miast w regionie, najbardziej przeszkadzają im w Rzeszowie.
- Skarżą się nam, że są zbyt jaskrawe i za mocno świecą. Najwięcej uwag było pod adresem tablic, które znajdują się przy stadionie Stali i ulicy Rejtana. Problemem była też reklama umieszczona na budynku RARR. Właściciel zdecydował się ją ściągnąć – wyjaśnia Zbigniew Kocój, rzecznik rzeszowskiej policji.
Telebimy przy stadionie i ul. Rejtana należą do firmy GIGATV. Jej właściciel odmówił nam komentarza w tej sprawie.
Miasto z aspiracją
Urzędnicy radzą kierowcom, by przyzwyczaili się do ich obecności przy ulicach.
- Rzeszów to duże miasto, aspirujące do metropolii. Ekrany z reklamami to norma w podobnych ośrodkach. Zgadzamy się jednak z tym, że natężenie światła powinno być regulowane przez przepisy – nie ukrywa Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.










![Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO] Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/135x100/images/wwwmmrzeszowpl/5bd0122e-56ff-11e1-ae99-00163e545f06/dsc_0137_0.jpg?m2x5tz)
















Kontakt:
Problem chyba trochę
Problem chyba trochę naciągany. Jeżdżę sporo po mieście i osobiście mnie nie rozpraszają te telebimy.
Może Pan Jarosław(przedstawiciel handlowy) jest z konkurencji i stąd te pretensje o reklamy ;)
Też mi się wydaje, że ktoś
Też mi się wydaje, że ktoś szuka dziury w całym. Natomiast dla mnie bardziej są denerwujące billboardy z idiotycznymi reklamami.
Dokładnie jest to szukanie
Dokładnie jest to szukanie kolejnego problemu na siłę. Mi jakoś nie przeszkadzają te ekrany a jeżdżę w dzień jak i w nocy. Prędzej rozproszy kierowców (tą męską część) bilbord z reklamą modelki w bieliźnie a takowe są, niż te telebimy. Jest to nic innego jak kreowanie problemu na siłę. Ot co.
Problem jest i zauważyli to w
Problem jest i zauważyli to w większych miastach. W nocy norma oświetlenia jest wielokrotnie przekroczona i na prawdę chwilowo oślepia kierowców.
Kolejny sztuczny problem
Telebimy dają po oczach jak wszystko co świeci, nawet latarnie i neony nad witrynami sklepów, wiec nie wiem w czym problem.... Choć ekrany na rondzie kolo pomnika i na stadionie Stali to zdecydowanie chyba najbardziej rozpraszają, bo s najbliżej drogi... Wiec to raczej odległości od pasa jezdni powinny być przedmiotem regulacji, a nie natężenie światła.
http://www.tvn24.pl/12690,170
http://www.tvn24.pl/12690,1703235,0,1,reklamy-oslepiaja-kierowcow,wiadom...
A może z innej strony
A ja mam taki dżupiter walący prosto w okna. I niech się nikt nie mądrzy z radami o zasłonach czy żaluzjach. Żeby jeszcze jakieś programy albo filmy fajne dawali. Choć i tak nic z tego, bo do komfortowego oglądania za daleko, a w sam raz to tylko jako dyskoteka.
W każdym cywilizowanym kraju są telebimy,
a jak kogoś rozpraszają - WYSTARCZY NIE PATRZEĆ.