drukuj
Koksowniki w Rzeszowie to świetny pomysł [FILM]
Utworzono: 09-02-2012, godz. 10.28, Ostatnia aktualizacja: 09-02-2012, godz. 11.30
Moje Miasto to Rzeszów
Pisz artykuły, wrzucaj zdjęcia, informuj o wydarzeniach! Tym żyje Miasto!
Red. dyżurny: Katarzyna Mularz
1829301
Rozpalanie koksownika
http://www.youtube.com/watch?v=Q-digeNLYHc
Dzięki hizo, podpiełam film
@hizo:Dzięki hizo, podpiełam film pod tekst :)
Jasne, że rano jest miło.
Zapewne fajne są te koksowniki rano. Ale inaczej jest wieczorami. Taka obserwacja z najzimniejszego wieczoru w zeszłym tygodniu - jest przed godziną 21.
1. Ulica 3 Maja: grupa muzyczna, bo z gitarami, szczelnie oblega gorące "źródło", które jest po prostu miejscem towarzyskich spotkań. Za to rano wokół puste butelki po wódce.
2. Plac Farny: zgrane towarzystwo szczelnie oblega... ale może to taksówkarze, więc nie czepiam się.
3. Ulica Krakowska, przystanek przed wiaduktem: towarzycho szczelnie oblega koksownik, darcia, wrzaski i przekleństwa, każdy w ręku dzierży puszkę. Bawią się świetnie, a ludzie oczekujący na autobus kulą się w i wokół wiaty. I jestem pewny, że nie tylko przed mrozem. W ogóle miałem wrażenie, że tylko budek z gastronomią tam brak.
A rano te wszystkie przybytki tak dymią, że trzeba uciekać, bo może zawiać.
Ale co do Zamkowego, to zgoda, jest miło, bo przynajmniej pusto. Cóż, cywilizacja!
Kokosowniki
Panowie Redaktorzy !
KOKSOWNIK - to jest pracownik Koksowni !!!!
Natomiast te "urządzenia" do ogrzewania to są KOKSIAKI !!!!
Warto to zapamiętać !!!
Gdzie wyście się uczyli ?
Dziękuję.
@AndrzejW30:Coś czułem, że do szczęścia niewiele, ale jednak mi brakuje. Teraz jest komplet, i to pełny!
Koksownik to uliczny druciany
@AndrzejW30:Koksownik to uliczny druciany kosz z rozżarzonym koksem, taka jest nazwa potoczna, która się przyjęła.
Nie razi, jest jednoznacznie kojarzona. Kogo to obchodzi, że tak kiedyś nazywano jakiś zawód.
Równie dobrze można by walczyć z kompostownikiem, prostownikiem czy parownikiem...
Mi się koksiak kojarzy z osoba albo piecem na koks a nie z ulicznym koszem
hm Andrzeju, MM to portal
@AndrzejW30:hm Andrzeju, MM to portal dziennikarstwa obywatelskiego, który tworzą nie tylko Panowie i nie tylko redaktorzy. Poza tym "koksownik" to nazwa powszechnie używana dla tych urządzeń, nawet jeśli nie jest technologicznie poprawna ;)
O!
@Katarzyna Mularz:Widzę, że najważniejsza jest forma, a treść to gdzieś tam, poza tym. Ja jednak zastanowiłbym się, czy czasem nie chodzi tu bardziej o nobilitacją niż pominięcie!
chyba za bardzo doszukujesz
@viwaldi:chyba za bardzo doszukujesz się w wypowiedzi treści, których tam nie ma ;)
Dziękuję po raz drugi.
@AndrzejW30:Muszę podziękować ponownie, tym razem za impuls do małego wysiłku intelektualnego. Trochę czasu mi to zajęło, gdyż chciałem dotrzeć do papierowego Słownika Języka Polskiego. I teraz mogę z całą pewnością, i na poważnie, nieśmiało zauważyć, że już PWN z 1978 roku ( Jodłowski, Karaś ) podaje drugie znaczenie słowa "koksownik", właśnie tego czegoś stojącego na ulicy. Ponieważ odpowiednikiem "koksownika" w tymże słowniku jest "koksiak", logicznym będzie zamknięcie tematu.
I tak na marginesie:
1. Przepisywanie żywcem lub budowanie wiedzy na podstawie smsów ze Szkła Kontaktowego, nie zawsze "popłaca".
2. Uczono mnie, i nieistotne gdzie, że słowa maja nawet kilka znaczeń! Na przykład słowo CYMBAŁ nie oznacza tylko starożytnego instrumentu muzycznego.