drukuj

Koksowniki w Rzeszowie to świetny pomysł [FILM]

Koksowniki w Rzeszowie to świetny pomysł

Zdjęcie zrobione przy przystanku na Moście Zamkowym. Tam co rano koksownik rozgrzewa aż miło!

Zdjęcia

  • Koksowniki w Rzeszowie to świetny pomysł
Żabka
Autor:Żabka

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Katarzyna Mularz
Katarzyna Mularz czw., 2012-02-09 11:29

Dzięki hizo, podpiełam film

@hizo:

Dzięki hizo, podpiełam film pod tekst :)

viwaldi
viwaldi czw., 2012-02-09 13:16

Jasne, że rano jest miło.

Zapewne fajne są te koksowniki rano. Ale inaczej jest wieczorami. Taka obserwacja z najzimniejszego wieczoru w zeszłym tygodniu - jest przed godziną 21.
1. Ulica 3 Maja: grupa muzyczna, bo z gitarami, szczelnie oblega gorące "źródło", które jest po prostu miejscem towarzyskich spotkań. Za to rano wokół puste butelki po wódce.
2. Plac Farny: zgrane towarzystwo szczelnie oblega... ale może to taksówkarze, więc nie czepiam się.
3. Ulica Krakowska, przystanek przed wiaduktem: towarzycho szczelnie oblega koksownik, darcia, wrzaski i przekleństwa, każdy w ręku dzierży puszkę. Bawią się świetnie, a ludzie oczekujący na autobus kulą się w i wokół wiaty. I jestem pewny, że nie tylko przed mrozem. W ogóle miałem wrażenie, że tylko budek z gastronomią tam brak.
  A rano te wszystkie przybytki tak dymią, że trzeba uciekać, bo może zawiać.
 Ale co do Zamkowego, to zgoda, jest miło, bo przynajmniej pusto. Cóż, cywilizacja!

AndrzejW30
AndrzejW30 czw., 2012-02-09 13:51

Kokosowniki

Panowie Redaktorzy !

KOKSOWNIK - to jest pracownik Koksowni !!!!

Natomiast te "urządzenia" do ogrzewania to są KOKSIAKI !!!!  
 Warto to zapamiętać !!!
Gdzie wyście się uczyli ?  

viwaldi
viwaldi czw., 2012-02-09 13:57

Dziękuję.

@AndrzejW30:

Coś czułem, że do szczęścia niewiele, ale jednak mi brakuje. Teraz jest komplet, i to pełny!

mitoman
mitoman czw., 2012-02-09 14:36

Koksownik to uliczny druciany

@AndrzejW30:

Koksownik to uliczny druciany kosz z rozżarzonym koksem, taka jest nazwa potoczna, która się przyjęła.
Nie razi, jest jednoznacznie kojarzona. Kogo to obchodzi, że tak kiedyś nazywano jakiś zawód.
Równie dobrze można by walczyć z kompostownikiem, prostownikiem czy parownikiem...
Mi się koksiak kojarzy z osoba albo piecem na koks a nie z ulicznym koszem

Katarzyna Mularz
Katarzyna Mularz czw., 2012-02-09 14:38

hm Andrzeju, MM to portal

@AndrzejW30:

hm Andrzeju, MM to portal dziennikarstwa obywatelskiego, który tworzą nie tylko Panowie i nie tylko redaktorzy. Poza tym "koksownik" to nazwa powszechnie używana dla tych urządzeń, nawet jeśli nie jest technologicznie poprawna ;)

viwaldi
viwaldi czw., 2012-02-09 15:21

O!

@Katarzyna Mularz:

Widzę, że najważniejsza jest forma, a treść to gdzieś tam, poza tym. Ja jednak zastanowiłbym się, czy czasem nie chodzi tu bardziej o nobilitacją niż pominięcie!

Katarzyna Mularz
Katarzyna Mularz pt., 2012-02-10 09:19

chyba za bardzo doszukujesz

@viwaldi:

chyba za bardzo doszukujesz się w wypowiedzi treści, których tam nie ma ;)

viwaldi
viwaldi czw., 2012-02-09 15:20

Dziękuję po raz drugi.

@AndrzejW30:

Muszę podziękować ponownie, tym razem za impuls do małego wysiłku intelektualnego. Trochę czasu mi to zajęło, gdyż chciałem dotrzeć do papierowego Słownika Języka Polskiego. I teraz mogę z całą pewnością, i na poważnie, nieśmiało zauważyć, że już PWN z 1978 roku ( Jodłowski, Karaś ) podaje drugie znaczenie słowa "koksownik", właśnie tego czegoś stojącego na ulicy. Ponieważ odpowiednikiem "koksownika" w tymże słowniku jest "koksiak", logicznym będzie zamknięcie tematu.
I tak na marginesie:
1. Przepisywanie żywcem lub budowanie wiedzy na podstawie smsów  ze Szkła Kontaktowego, nie zawsze "popłaca".
2. Uczono mnie, i nieistotne gdzie, że słowa maja nawet kilka znaczeń! Na przykład słowo CYMBAŁ nie oznacza tylko starożytnego instrumentu muzycznego.