Koniec z wolną amerykanką na osiedlowych uliczkach. Będzie więcej mandatów?
- Droga wyjazdowa z Nowego Miasta jest na całej długości blokowana przez parkujące wzdłuż niej samochody. Nie możemy wyjechać z osiedla, karetki mają zastawiony dojazd - skarży się nasza Czytelniczka, pani Małgorzata.
Zbigniew Kocój - rzecznik policji w Rzeszowie przyznaje, że dziś, nawet jeśli na drodze osiedlowej stoi zakaz zatrzymywania, to policja nie może interweniować.
Wkrótce przepisy mają się zmienić. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowało projekt zmiany kodeksu drogowego, który dopuszcza stosowanie przepisów ruchu drogowego na drogach osiedlowych. Na razie policja i straż miejska są bezsilne.
Do Straży Miejskiej i na policję dochodzą skargi mieszkańców osiedli.Kierowcy często zastawiają pojazdami drogi pożarowe, tarasują ruch,parkują na chodnikach i trawnikach, a także w miejscach dla niepełnosprawnych.
- Policja jest wzywana i wjeżdża na drogi osiedlowe, gdy dojdzie tam do stłuczki, jednak nie może karać mandatem w przypadkach nieprawidłowego parkowania. Jedynie w przypadkach zagrożenia życia dowodzący akcją może zadecydować o odholowaniu samochodu lub nakazie jego przeparkowania. Jeżeli chodzi o parkingi przy supermarketach, są to drogi wewnętrzne i w momencie nieprawidłowego zaparkowania czy zajęcia miejsca dla niepełnosprawnych bez uprawnień, policja nie może interweniować -komentuje rzecznik rzeszowskiej policji.
Według planów MSWiA drogi wewnętrzne na osiedlach będą traktowane tak samo jak drogi publiczne. Proces legislacyjny wchodzi w końcową fazę - projekt ustawy został skierowany do senatu. Jeśli senat nie będzie wnosił poprawek, nowe przepisy mogą wejść w życie jeszcze na wakacjach.










![Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO] Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/135x100/images/wwwmmrzeszowpl/5bd0122e-56ff-11e1-ae99-00163e545f06/dsc_0137_0.jpg?m2x5tz)
















Kontakt:
Wszystko ładnie, pięknie ale
Wszystko ładnie, pięknie ale tak na zdrowy rozum biorąc to mieszkańcy gdzie mają swoje samochody stawiać? Bo jeżeli administracja osiedla nie jest w stanie zapewnić miejsc parkingowych to jest jak jest. Ja na szczęście mieszkam na zamkniętej prywatnej posesji. Faktycznie czasem się przeciskając przez osiedla to jadąc między jednym a drugim samochodem przechodzi się na tzw. "żyletki" . Niby porządek powinien być ale tak jak pisałem wyżej, w jaki sposób jak za mało jest miejsc parkingowych a wtedy jak były stawiane bloki to osiedla były projektowane na niewielką ilość samochodów. Jak to mówią każdy medal ma dwie strony a żyjemy w Polsce.
a ja mieszkam na nowym osiedlu,
ale spółdzielnia nie przewidziała, iż mieszkańcy nie będą mieć po 1 samochodzie tylko 2-3, a wtedy robi się problem... Garaży pod blokami wybudowano również ilość dość symboliczną. Policja jednak kilka razy interweniowała (ponoć na zgłoszenie jednego "przyjaznego" mieszkańca) i mandaty wlepiała tym, którzy ustawili swe auta wzdłuż drogi.
i b. dobrze
część źle zaparkowanych samochodów to nie wina braku miejsc ale lenistw ale braku kultury - bo jak wytłumaczyć zastawianie skrętów, pasa w jedną stronę, osiedlowych skrzyżowań, śmietników jak kilkanaście metrów dalej są wolne - ale już nie pod klatką, co wymaga przejścia 1-2 min.
po za tym samochodów jest za dużo w PL - nierzadko ile os. w mieszkaniu tyle samochodów, do tego dochodzą firmowe itp - nie ma możliwości fizycznie zrobić tak wielkich parkingów