drukuj

Mała elektrownia wodna obok Zapory pod wodą. Co dalej?

Kategorie:
Tagi:
elektrownia wodna na zaporze pod wodą

W styczniu przyszłego roku elektrownia wodna na zaporze na Wisłoku miała wyprodukować pierwszą porcję energii.Ale tegoroczna powódź chyba zmieni te plany.

Do inwestycji przymierzano się od kilku lat ,ale z różnych powodów budowę zawsze przekładano .W ubiegłym roku wreszcie jej budowę rozpoczęto,a w styczniu przyszłego roku elektrownia wodna na zaporze na Wisłoku miała wyprodukować już pierwszą porcję energii.

Po ostatnich opadach woda w Wisłoku wystąpiła z brzegów -zalewając rzeszowskie bulwary ,Zalała też i elektrownię wodną na zaporze.Tak więc ,gdy opadnie woda i życie wróci do normy warto się zastanowaić czy jej budowa ma sens ? A jak tak-  to co należy zrobić by ustrzec się kolejnych takich sytuacji ,gdy woda w Wisłoku zacznie gwałtownie przybierać i występować z brzegu ?Przecież to są miliony złotych utopione w wodzie....

 

Inwestycja miała zostać oddana tuż przed wakacjami.

Zdjęcia

  • elektrownia wodna na zaporze pod wodą
  • elektrownia wodna na zaporze pod wodą 1
  • elektrownia wodna na zaporze pod wodą 2

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
maciek
maciek pt., 2010-05-21 17:46

Sposobem na ominięcie podobnych sytuacji w przyszłości ...

może być podkręcenie obrotów ludziom "pracującym" przy tej budowie .

meg83
meg83 pt., 2010-05-21 21:24

poszło o pieniądze z UE

@maciek:

budowa stanęła, bo podobno starają się o pieniądze z UE i w tym celu muszą zmienić projekt i uwzględnić przepławkę dla ryb...
teraz po powodzi to nie wiadomo co zrobią - oby jednak rzeszowian nie straszyła przez lata ta rozgrzebana budowa

januszek104
januszek104 pt., 2010-05-21 18:53

Bulwary są od lat terenem

Bulwary są od lat terenem zalewowym i według mnie ta budowa chyba mija się z celem .Przecież nawet jak kieeeeeeeeedyś odmuli sie rzeszowski zalew to w razie nadmiaru wody i tak się ją zrzuci na bulwary .I wcześniej czy póżniej znów zaleje tę elektrownię .Ale znając życie -inwestor nie straci ,bo zawsze zostaje kasa z odszkodowania...

Janusz Borek