Moje przemyślenia na temat kładki nad al. Piłsudskiego

Wizualizacja: MWM Architekci
Moim zdaniem osoby starsze, jeżdżące na wózkach inwalidzkich czy osoby z dzieckiem w wózku, mogą mieć problem z przedostaniem się na drugą stronę ulicy.
Załóżmy, że ktoś idzie od strony Urzędu Wojewódzkiego i chce znaleźć się niedaleko banku PKO.

Wizualizacja: MWM Architekci
Jak na razie do głowy wpadły mi 3 scenariusze.
1. Windy działają, więc po prostu idzie do windy, wjeżdża na kładkę i zjeżdża po drugiej stronie ulicy, przechodzi przez przejście dla pieszych.

MWM Architekci
2. Windy są zepsute. Trzeba przejść po pasach na drugą stronę ulicy i wspiąć się po schodach na kładkę, po czym znowu po schodach, tym razem w dół.

MWM Architekci
Wersja 3. Windy w takim samym stanie jak w wersji 2, lecz przykładową osobą jest osoba starsza lub na wózku inwalidzkim, bądź matka z dzieckiem w wózku. Osoba starsza nadkłada około 100m drogi, następnie po niewielkim wzniesieniu wchodzi na kładkę. Co jednak ma zrobić potem? Windy nie działają, a na dół można zejść tylko schodami. Pozostaje powolne schodzenie. Jednak osoba np. na wózku inwalidzkim nie może zrobić czegoś takiego. Jedynie może nie wchodzić na kładkę, tylko udać się na skrzyżowanie Cieplińskiego z Piłsudskiego, bądź przejście przy Placu Wolności, przez co pokonuje o wiele dłuższą drogę.

MWM Architekci
Słyszałem, że ma być zlikwidowane przejście na ulicy Asnyka, z którego korzysta wiele osób. Trudno, piesi przyzwyczają się, że nie ma tam przejścia i będą "drałować" dłuższą drogą np. na dworzec autobusowy. Podejrzewam, że zostanie również zlikwidowany lewoskręt na ulicę Asnyka, wstrzymywałby płynny ruch samochodów. Co w takim razie stanie się np. z autobusami jadącymi pod dworzec kolejowy czy na zajęzdnię na ulicy Bardowskiego?
Usuwanie przejść po pasach przez jezdnię, moim zdaniem, nie jest dobrym pomysłem. Takie rozwiązanie ma podobno usprawnić ruch w tym miejscu. Tak, ruch samochodów może będzie płynny, ale pojazdy zatrzymają się na najbliższych światłach. Kładka usprawniłaby ruch samochodów gdyby w pobliżu nie było przejść po pasach, a jedynie przejścia podziemne dla pieszych, lub podobne kładki na całej długości ulicy Piłsudskiego.
Lepszym, lecz bardziej kosztownym (i niemożliwym do zrealizowania w polskich warunkach) jest skierowanie ruchu samochodów w tunele podziemne.
To są tylko moje domysły i wyobrażenia na temat nowej kładki. Czy rozwiąże problemy komunikacyjne w Rzeszowie? Okaże się to gdy inwestycja zostanie zakończona i zaczniemy z niej korzystać.
PS: Mam nadzieję, że moje rysunki się podobają ;)










![Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO] Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/135x100/images/wwwmmrzeszowpl/5bd0122e-56ff-11e1-ae99-00163e545f06/dsc_0137_0.jpg?m2x5tz)
















Kontakt:
moim zdaniem ta kładka to tez chybiony pomysł...
bo poza tym ,że wygląda ładnie na tej wizualizacji to nie będzie spełniać chyba żadnych zamierzonych celów ...i ta kwota ...ponad 12 mln na jej budowę też jest troche przesadzona .Ale cóż jak sie wydaje nie swoje pieniążki to tak jest ....
A rusunki są fajne tylko zastanawiam się co robi tam ten skunks ? Czyżby uciekł z zoo ,które w niedługim czasie bedzie budował prezydent Ferenc w Rzeszowie :D
A skunks to taka sugestia
@januszek104:A skunks to taka sugestia tego co sie moze dziac w windach :P
Bardzo logiczne rozumowanie,
Bardzo logiczne rozumowanie, ale przeecież wiadomo że ta kładka nie ma być praktyczna...
Moim zdaniem najprostrzym rozwiązaniem byłoby...
wykonanie przejść podziemnych podobnych jakie są i całkiem sprawnie funkcjonują w Warszawie w dzielnicy śródmieście . Takie rozwiązanie byłoby napewno bardziej pożytecznym i praktycznym .