drukuj

Muzeum Dobranocek w Rzeszowie - Muzeum wspomnień

Kategorie:
Tagi:
Foto: Barbara Bator

22 marca nasze własne, Rzeszowskie, Podkarpackie, jedyne takie w Polsce Muzeum Dobranocek skończyło JEDEN ROCZEK.

Pierwsze urodziny obchodzi się tylko raz. Zwykle to są jedne z najpiękniejszych urodzin, chociaż my dzieci pamiętamy je ze zdjęć i opowiadań. Dla naszych rodziców jednak to zawsze wielkie wydarzenie. Mimo młodego wieku często solenizant dostaje prezent jaki niekiedy ma przez całe życie, bo pierwsze urodziny to wyjątkowe święto.

 

22 marca nasze własne, Rzeszowskie, Podkarpackie, jedyne takie w Polsce Muzeum Dobranocek skończyło jeden roczek. Były pyszne urodzinowe ciasteczka w kształcie bajkowych postaci, projekcje i podwoje muzeum otwarte dla wszystkich do późnego wieczora. Tego dnia jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zabawki ożyły. Krecik biegał jak nakręcony, Kiwaczek śpiewał swoją rosyjską piosenkę, Wilk groził Zającowi gromkim głosem, a wszystko to ku uciesze rozbawionych dzieci tych najmłodszych i tych trochę większych.

 

Wszystkiemu z wielkim spokojem przyglądał się Miś Uszatek siedząc w ławce z bajki pt. "Plastusiowy pamiętnik". Sama kiedyś w takiej ławce siedziałam. Na chwilę muzeum stało się bajkową krainą zarówno dla mnie jak i dla mojej 6 letniej córki, która obok tzw bajek na topie ogląda "Makową Panienkę", "Piaskowego Dziadka"," Kota Filemona" a "Miś Uszatek", "Pszczółka Maja" czy też "Bolek i Lolek" to po prostu stały repertuar.

 

Technika wciąż gna do przodu i dzięki temu wiele starych bajek wróciło na półki sklepowe, a tym samym trafiło do naszych domowych kolekcji. Sama poszukuję wspomnień z dzieciństwa i znajduję je na płytach dvd. Pamiętam telewizor Alga z okrągłym, wypukłym ekranem, czarno-biały i mile wspominam bajki na slajdach wyświetlane na ścianie.

 

Z pierwszych lat mojej szkoły podstawowej, która mieściła się w dworku Gumińskich w Zalesiu wspominam objazdowe kino i wielki projektor, który budził nasz zachwyt. Nie mieliśmy komputerów, markowych gier, konsoli, a jednak potrafiliśmy się bawić. Były warcaby, szachy, chińczyk, bierki, gra w statki i inne, które dawały wiele frajdy nam - dzieciom z tamtej epoki. Współczesne dziecko nie może zrozumieć jak można było w ogóle tak żyć i że czekolada kiedyś była limitowana na kartki.

 

Jednak jakby się tak rozejrzeć to zarówno te gry planszowe, w które graliśmy jak i bajki z tamtych czasów to prawdziwe perełki. Każda z nich była inna i każdy bohater miał swój niepowtarzalny charakter. Współczesne bajki są w większości takie same, a wiele z nich to nieudolne podróbki innych.

 

Dlatego tak chętnie wracamy do tzw starych czasów. Pan Wojciech Jama to człowiek z wielką pasją i ogromną wiedzą na temat bajek. Ma wspaniały kontakt z dziećmi. Jego kolekcja, którą gromadził przez lata jest imponująca, dzięki temu mamy jedyne takie w Polsce muzeum. Rzeszów pięknieje z każdym dniem, a Muzeum Dobranocek to wspaniała promocja dla naszego miasta.

 

To również dobre miejsce na powrót do czasów beztroskiego dzieciństwa.

Gorąco polecam wyruszcie w tę magiczną podróż zabierając ze sobą swoje dzieci.

Najlepsze urodzinowe życzenia i gratulacje dla Muzeum, a przede wszystkim dla ludzi, którzy je stworzyli.

Barbara Bator

 

Zdjęcia

  • Foto: Barbara Bator

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Anika Skalska
Anika Skalska czw., 2010-03-25 07:30

pięknie to Pani

pięknie to Pani napisała!dziękuję :)

Krewetka
Krewetka czw., 2010-03-25 12:58

"Jednak jakby się tak

"Jednak jakby się tak rozejrzeć to zarówno te gry planszowe, w które graliśmy jak i bajki z tamtych czasów to prawdziwe perełki. Każda z nich była inna i każdy bohater miał swój niepowtarzalny charakter. Współczesne bajki są w większości takie same, a wiele z nich to nieudolne podróbki innych."

Masz rację. Teraz produkuje się chińskie plastikowe "niewiadomoco". Kiedyś gry - np grzybobranie, to była zabawa ktoora czegoś uczyła, uczulała dzieci na coś. Bardzo szkoda, że moda na gry planszowe zaginęła. Teraz naprawde ciezko kupic cos innego niz eurobiznes, monopoly i scrable.