Na Zwięczycy w Rzeszowie kończą się prace przy budowie kładki dla pieszych
Ulica Starowiejska, to ulica do której dojazd istnieje tylko z jednej strony - od ulicy Jarowej. Wielu mieszkańcom odprowadzającym dzieci do szkoły bądź idącym do sklepu, czy kościoła pokonanie tego kawałka drogi zajmowało sporo czasu.
Większość z nich korzystała ze skrótu łączącego ulicę Starowiejską z ulicą Jarową. Była to prowizoryczna ścieżka prowadząca przez wąwóz na dnie którego płynie potok Paryja. Przejście przez ten potok odbywało sie po betonowym przepuście. Aby jednak zejść na dół należało wcześniej pokonać betonowe schodki, które nie były ani wygodne, ani bezpieczne. Najgorzej było zimą.
Spełnili prośbę mieszkańców
Od wielu lat na zebraniach, czy to jeszcze z wójtem (gdy Zwięczyca była częścią gminy Boguchwała), czy z prezydentem Rzeszowa, poruszano ten problem. Jednak zawsze "coś "stało na przeszkodzie.
W tym roku władze Rzeszowa postanowiły spełnić prośbę mieszkańców ulicy Starowiejskiej i w miejscu prowizorycznej ścieżki wybudować kładkę z prawdziwego zdarzenia.
Prace rozpoczęto w październiku. Początkowo miały trwać dwa miesiące.J ednak w związku z licznymi problemami związanymi z niestabilnym gruntem (osunięcie się brzegu lub wybijające się podziemne źródła ) - okres ten wydłużono do trzech miesięcy. Kładka zbudowana jest na solidnych filarach, które są wpuszczone w ziemię na głębokość około 6 metrów. Całość konstrukcji to gotowe elementy, które były składane na miejscu. Szerokość kładki wynosząca 160 centymetrów pozwala na swobodne poruszanie się.
Obecnie trwają prace związane z zabezpieczeniem linii brzegowej potoku Paryja. Do tego celu- brzegi potoku są zabezpieczane gabionami, czyli specjalną siatką i kamieniami. W najbliższych dniach dla poprawienia bezpieczeństwa zostaną zamontowane jeszcze lampy oświetleniowe.
Część prac związanych z położeniem asfaltu czy kostki brukowej na drogach prowadzących na kładkę została przełożona na wiosnę.
Wózki nie przejadą
Jedynym mankamentem tej inwestycji wydaje się to, że częśc kładki znajdująca się po stronie ulicy Jarowej znajduje sie na prywatnej posesji. W związku z tym, w projekcie przewidziano zastosowanie w tym miejscu... schodów.
Tak więc trzeba będzie rozebrać około 3-4 metry kładki i zastąpić je schodami. Będzie to kilka schodków prowadzących najpierw w dół, a po przejściu około dwóch metrów - znów w górę. Czy to jest dobre rozwiązanie? Myślę, że nie. Dotychczasowa konstrukcja kładki pozwala na pokonanie jej bez jakichkolwiek podjazdów. Ale cóż projekt przewiduje inaczej...
Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do naszych znajomych na Facebook'u



















![Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO] Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/135x100/images/wwwmmrzeszowpl/5bd0122e-56ff-11e1-ae99-00163e545f06/dsc_0137_0.jpg?m2x5tz)
















Kontakt:
szedłem kiedys tym starym
szedłem kiedys tym starym przejsciem. Rzeczywiscie kladka byla bardzo potrzebna. Szkoda tylko, ze jesli januszek ma racje, to niektorzy beda mieli gorzej jak przed budowa (wózki)
wygląda to porządnie, szkoda
wygląda to porządnie, szkoda że te schody bedą
Kładka esktra, ale:
Te planowane schodki to rzeczywiście fail. Za słabo "negocjowano" widocznie z właścicielem działki.
Jeśli wogóle. Po prostu nie
@Piotr Wrotny:Jeśli wogóle. Po prostu nie pomyśleli i to jest sprawa dla dziennikarzy!
extra
fajnie sie prezentuje , moim zdaniem troche mala ale jest ok
kładka w Zwięczycy
Kilka słów celem wyjaśnienia sprawy schodów.
Drewniane schody kończące dojście do kładki od strony ul. Jarowej zostały zaprojektowane jako tymczasowe. Powodem tego był zbyt mały zakres decyzji o warunkach zabudowy (decyzja kończy się tuż za schodami) dostarczonej nam - biuru projektowemu jako materiały projektowe przez Zamawiajacego tj. Miejski Zarząd Dróg w Rzeszowie. W związku z tym, że Zamawiający nie zdecydował się na wszczęcie nowj procedury uzyskania decyzji o warunkach zabudowy (o odpowiednio dużym zakresie), uzgodniliśmy z Nim etapowanie inwestycji. W pierwszym etapie miała powstać kładka w obecnej formie tj. z tymczasowymi schodami. Drugi etap przewidywał demontaż tymczasowych schodów i wykonanie właściwego dojści umożliwiającego bezproblemową komunikację. Realizacja drugiego etapu inwestycji leży w gestii Zamawiającego.
Taka jest historia tych nieszczęśliwych schodów. Dlatego też autor powyższego artykułu oraz niektórzy z komentatorów nie mając dostatecznej wiedzy na temat przedsięwzięcia powinni powstrzymać się od uszczypliwych komentarzy na temat projektu kładki a tym samym jego twórców.