O tym gdzie leży Rzeszów i dlaczego nie na Śląsku
Może ja się znów czepiam, ale rozmowa z infolinią Tesco wprawiła mnie w niemałe osłupienie. Otóż wpadł mi dziś w ręce kupon upominkowy Tesco uprawniający do zakupu tańszego paliwa. Nie wiedząc na jakiej stacji mam go zrealizować, zadzwoniłem na infolinię tego "kramiku". Mogę jakieś słowa dodać lub ująć, ale według mojej pamięci było to tak:
Ja: Dobry, mam Państwa kupon upominkowy na paliwo, gdzie mogę go zrealizować?
Pani: Na naszych stacjach paliw.
J: A gdzie one są?
P: A skąd Pan dzwoni?
J: Rzeszów
P: To najbliższa jest w Bytomiu(!)
J: Nie ma nic bliżej?
P: Nie
J: Aha, czyli jadę do Bytomia i tankuję taniej paliwo.
P: Dokładnie(!)
J: I taki sposób proponuje mi Tesco?
P: Tak.
J: A wie Pani, gdzie jest Rzeszów?
P: A to nie śląskie?
J: Pani nie wie gdzie leży Rzeszów?
P:O jakie województwo panu chodzi?
J: Ja dzwonię do Pani prawie z Ukrainy.
P: Jakie województwo?
J: Proszę Pani Rzeszów, no Rzeszów
P: Jakie województwo?
J: podkarpackie
P: ( po chwili ) w województwie podkarpackim nie ma naszych stacji.
Na koniec pożegnałem Panią ciepło, życząc jej, tu trochę złagodzę moje słowa, atlasu na gwiazdkę. Ale tak sobie myślę, że może niepotrzebnie się zdziwiłem. Na pewno jest jakiś drugi Rzeszów koło Bytomia, Katowic, czy Gliwic. Ide szukać.










![Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO] Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/135x100/images/wwwmmrzeszowpl/5bd0122e-56ff-11e1-ae99-00163e545f06/dsc_0137_0.jpg?m2x5tz)
















Kontakt:
Hm zawsze miałam poczucie, że
Hm zawsze miałam poczucie, że Rzeszów jako tako ugruntował swoją pozycję na mapie. No cóż...
Mocne..:D
Mocne..:D
Również w Gliwicach nie wiedzą gdzie leży Rzeszów
Lipiec 2011. Dworzec kolejowy w Gliwicach (śląskie - sic!). Kupuję bilet TLK do Rzeszowa. Panienka w okienku mówi: -To przez Lublin ? Gdzie to jest? I patrzy to dziewczątko na mapę i patrzy...Dopiero kiedy wspomniałem, że... koło Łańcuta, tylko wcześniej, panienka zajarzyła...
A tak nawiasem, w liceum miałem koleżankę, która na lekcjach geografii Kanady szukała w ... Europie.
hm to juz 2 raz mi dzis rece
@Arkadiusz Bednarczyk:hm to juz 2 raz mi dzis rece opadły :/
Moja koleżanka na zajęciach z
@Arkadiusz Bednarczyk:Moja koleżanka na zajęciach z geografii {NA STUDIACH !!} szukała Słowacji koło Włoch ! Co prawda to była konturowa mapa bez granic państw no ale mimo wszystko ...... ;)
Koleżance i wszystkim polecam
@Alicja Zarębska:Koleżance i wszystkim polecam grę, która wciągnęła mnie na dobre kilka dni :) http://www.joemonster.org/gry/15436/Globetrotter
Świetna gra, potrafi chyba
@Katarzyna Mularz:Świetna gra, potrafi chyba każdego sprowadzić na ziemię :]
a ja miałem 3 koleżanki w
@Arkadiusz Bednarczyk:a ja miałem 3 koleżanki w klasie gdzie POLSKI(!) szukały w Afryce, na Oceanie Spokojnym(!) i w Austraii w dodatku zdawały maturę z geografii i zdały...
Nie każdy jest mistrzem w
Nie każdy jest mistrzem w geografii, Nie cudujmy też że Rzeszów to taka metropolia że każdy w Polsce musi znać pozycję na mapie miasto innowacji. Niby jest to miasto wojewódzkie, ale z doświadczenia wiem, że nie zawsze dla wszystkich wiadomo gdzie ono leży.
Kanada w Europie to już przegięcię, bo podstawy choćby w minimalnym minimum należy znać.
Ktoś kto szuka Włoch koło Słowacji czy odwrotnie(nie jest to aż takie od siebie odległe jak Kanada w stosunku do Rosji), akratnie może mieć większe pojęcie o budowie silnika w aucie niż my czy zna podstawowe zasady działania komputera,o których nie ma pojęcia spora ilość starszego społęczeństwa, może znać autorów kanonu lituratury pięknej a leży w wyciąganiu pierwiastka z 9 itp.
Nie każdy musi znać wszystkie podstawy każdej dziedziny, bo dla danej jednostki podstawową wiedzą może być całkiem coś innego jak dla drugiej.
Jednemu lata jak działa silnik spalinowy a drugiemu wisi gdzie dokładnie leżą Włochy czy Rzeszów.
Konkluzja jest jedna, jedziemy do Bytomia po paliwo, bo złotówka drogą nie chodzi :] (tyle pewnie zaoszczędzimy wydając 100złna paliwo z owym kuponem ze zdjęcia)
a ja wychodzę z założenia, że
@dlugas:a ja wychodzę z założenia, że znajomość podstaw geografii (do tego zaliczam, wiedzę nt. przybliżonego położenia MIAST WOJEWÓDZKICH oraz przyporzadkowania krajów do kontyntów) wchodzi w skład tzw. wiedzy ogólnej, którą człowiek nabyć powinien, żeby nie czuć się jak... no właśnie.
To bardzo proste!
@Katarzyna Mularz:...żeby nie czuć się alfą i omegą. Im większa wiedza, tym łatwiej dociera do rozwijającego się mózgu, jakim malutkim się jest. A taki "głąb" wszystko wie najlepiej ( im mniej w głowie, tym szumniej w mowie), bryluje tupetem i grubiańskim śmiechem ( " Z czego ta beczka łoju się śmieje? Śmiech odróżnia ludzi od zwierząt, a on nie ma innego dowodu, że nie jest wieprzem"), nie widzi swojej śmieszności a sygnały z otoczenia odbiera jako niesprawiedliwy i brutalny atak. Ileż takich bufonów chodzi w koło nas?
Wiele lat temu zadałem szkolnemu, butnemu koledze pytanie: z jakiego miasta jest klub FC Liverpool?
I usłyszałem: " Ha!, z Londynu gościu". I jeszcze dodał; " W Londynie jest w ogóle z osiem klubów"!
A ja na przykład znajomość
A ja na przykład znajomość podstawy budowy i zasady działania silnika spalinowego oraz kuchenki mikrofalowej też zaliczam do podstaw wiedzy każdego człowieka :) no i mam się dziwić, że ktoś niewie ile ma cylindrów czy tłoków w swoim aucie czy w autobusie, którym jeździ codziennie do pracy ?:) przecież to też ważna rzecz :p
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Termin wiedza podstawowa i ogólna to szeroki oraz nie do końca definowalny termin.
Miasta wojewódzkie powinniśmy oczywiście wszystkie znać, ale nie można się śmiać z kogoś do rozpuku tylko dlatego że jakiegoś nie zna. To jego świadomy lub nie wybór i raczej bez tej wiedzy świat mu się na głowę nie zawali a tym bardziej nam.
Drugą i kompletnie inną sprawą jest to, że teraz społeczństwo chce wiedzieć tylko to co mu potrzebne i co mu się na bieżąco przydaje. Głód wiedzy posiada tylko niewielki procent całego społeczeństwa. Trzeba chyba "wysadzić w powietrze google i wkipedię" i dopiero wtedy ludzie powrócą do książek i chłonięcia wiedzy dla samej przyjemności jej posiadania.
Przyznam po namyśle, że Pani z informacji z Tesco powinna posiadać podstawową wiedzę geograficzną, bo jest jej niezbędna do wykonywania pracy, ale to już problem kogoś kto ją zatrudnił (no i klientów)
Sam niewiem czy potrafię tak bez zajaknięcia od ręki i jak z automatu wymienić wszystkie województwa z ich stolicami :p