drukuj

Odśnieżanie chodników, czyli fuszerka po rzeszowsku

fuszerka po rzeszowsku -czyli "odśnieżony " chodnik na ulicy Jarowej

Ostatnimi czasy zima nas nie rozpieszcza. Mamy mrozy, opady śniegu, czyli wszystko to, co zimą powinno być.

Cóż mrozy można jakoś znieść, ale opady śniegu - szczególnie te intensywne - powodują, że nasze drogi stają się nieprzejezdne, a chodniki... No właśnie o nich chcę napisać.

Nikt z nas nie lubi brnąć w śniegu, szczególnie tym na chodniku. Ale niestety takie atrakcje miejskie służby fundują mieszkańcom Rzeszowa. Może w centrum wygląda to trochę lepiej, ale w przyłączonych miejscowościach jest tragicznie. Dlaczego?

Posłużę się przykładem osiedla Zwięczyca. Większość chodników ma tu szerokość 100-120 centymetrów, a miejski traktor z pługiem do odśnieżania ma szerokość 160 centymetrów. Chodniki zazwyczaj znajdują się około 10-20 centymetrów powyżej poziomu drogi. Więc taki traktor z pługiem jedzie jednym kołem po chodniku, a drugie ma na drodze i... odśnieża krawężnik. Dlaczego? Bo jedzie przecież po skosie.

Pługi śnieżne w takich traktorach zamontowane są na stałe i nie mają możliwości regulacji. Sprawdzałem. Dlatego takie odśnieżanie nie ma sensu, bo przecież piesi albo w dalszym ciągu brną w śniegu albo idą ulicą narażając się na potrącenie przez samochód.

Zapyta ktoś co na to mieszkańcy? Otóż dzwonią do straży miejskiej i MZD, ale niestety sytuacja nie ulega zmianie. Mało tego, co jakiś czas można przeczytać w prasie czy usłyszeć w TV lub radio, że za nieodśnieżony chodnik przed swoją posesją odpowiada właściciel tejże posesji. I grozi mu za to mandat w wysokości 500 zł. Moim zdaniem takie straszenie mieszkańców to kpina z nich, bo czemu to oni maja płacić za fuszerkę miejskich służb?
 
Poniższe zdjęcia robiłem na ulicy Jarowej w Rzeszowie w sobotę rano. Traktor z pługiem śnieżnym do odśnieżania chodników z MZD w Rzeszowie przejechał i "odśnieżył" te chodniki około 10 minut wcześniej... Podobnie chodnik wyglądał też miejscami na ulicy Beskidzkiej

Zdjęcia

  • fuszerka po rzeszowsku -czyli "odśnieżony " chodnik na ulicy Jarowej
  • fuszerka po rzeszowsku-czyli "odśnieżony" chodnik przy ulicy Jarowej
  • fuszerka po rzeszowsku ,czyli "odśnieżony "chodnik na ulicy Jarowej
  • fuszerka po rzeszowsku-czyli "odśnieżony "chodnik na ulicy Jarowej
  • fuszerka po rzeszowsku -czyli "odśnieżony "chodnik na ulicy Jarowej
  • fuszerka po rzeszowsku -czyli "odśnieżony " chodnik na ulicy Jarowej

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Katarzyna Mularz
Katarzyna Mularz pon., 2012-02-20 14:57

Janusz, przecież odwilż swoje

Janusz, przecież odwilż swoje zrobi ;))))

Sprężyna
Sprężyna pon., 2012-02-20 15:03

Odśnieżają powietrze?

Odśnieżają powietrze?

januszek104
januszek104 pon., 2012-02-20 16:25

byle do wiosny;)

dla MZD ważne ,że kilometry zrobione ,a że na chodniku jest tragedia to już ich nie obchodzi.
     Przy ulicy podkarpackiej w Zwieczycy chodnik tez jest wąski, dodatkowo sa słupki z łańcuchami oddzielające chodnik od drogi więc tusytuacja wygląda inaczej.Po prostu ten odcinek odśnieżany jest ręcznie ( !!! )  przez służby miejskie ....Ale to tez jest syzyfowa praca ,bo moim zdaniem lepiej jest kupić mały wąski traktorek z pługiem "łamany w połowie i takim sprzętem odśnieżanie wąskich chodników wygląda całkiem inaczej .A przynajmniej inaczej  po tak odśnieżonym chodniku chodzi się pieszym .Ale jak wspomniałem na poczatku "Byle do wiosny " ;)

Janusz Borek