Przy zakupie opału wybierzmy sprawdzonego dostawcę
Rozmowa z Moniką Witek
- Czy kupując opał na zimę jesteśmy w stanie rozpoznać dobrej jakości węgiel bądź miał węglowy?
- Gołym okiem nie rozpoznamy jakości opału. Uda się to tylko fachowcom, którzy wiele lat przepracowali w kopalni. Zwykły Kowalski nie zauważy różnicy, dlatego opał najlepiej kupować u sprawdzonych, miejscowych dostawców. Jeśli pojawią się problemy, węgiel czy miał nie będą się palić, wiadomo u kogo złożyć reklamację.
- Na co zwracać uwagę przed zakupem opału?
- Przede wszystkim powiedzmy sprzedawcy, do czego jest nam potrzebny węgiel czy miał węglowy. Czy chcemy nim palić w piecu kaflowym czy nowoczesnym kotle. To bardzo ważne, bo w starym piecu wysokokaloryczny węgiel po prostu nie będzie się palił. Jeżeli mamy wątpliwości dotyczące samej firmy, możemy ją sprawdzić. Każde szanujące się przedsiębiorstwo posiada certyfikaty i dokumenty potwierdzające, z której kopalni pochodzi węgiel.
- Na rynku i w Internecie pojawiają się małe firmy, które zachęcają klientów niskimi cenami. Czy warto skusić się na taką okazję i ryzykować, że opał jest zanieczyszczony i źle się pali?
- Za tonę dobrego węgla trzeba zapłacić 660-720 zł. Miał węglowy jest tańszy - tona za około 500 zł. Przestrzegam klientów - uważajmy na bardzo niskie ceny opału, bo możemy paść ofiarą oszustwa. Czasem warto zapłacić więcej, ale za towar dobrej jakości.
*Jeden z przypadków trefnego opału
Policja znalazła oszusta, który w lipcu sprzedał trefny opał mieszkańcowi Czarnej koło Łańcuta. To mieszkaniec Piekar Śląskich. Oszust dokonywał podobnych przestępstw w Grójcu pod Warszawą. Sprawę bada tamtejsza prokuratura.















![Skandaliczne zachowanie kierowców na remontowanej al. Rejtana w Rzeszowie [FILM] Skandaliczne zachowanie kierowców na remontowanej al. Rejtana w Rzeszowie [FILM]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/80x53/images/wwwmmrzeszowpl/18552/2013-05-07_13.52.24_0.jpg?mmy6zc)












Kontakt:
Na jednym z rzeszowskich
Na jednym z rzeszowskich placów, gdzie siedzibę ma firma sprzedająca węgiel, widziałem w czasie wakacji ciekawe zjawisko. Od co najmniej dwóch tygodni na Rzeszów nie spadła wtedy nawet kropla deszczu. A na placu było mokro, mnóstwo kałuż jakby 5 minut wcześniej przeszło tam potężne oberwanie chmury. Łatwy sposób na oszustwa. Mokry węgiel waży więcej, więc handlarze fundują takie cuda natury bez opamiętania.
uczciwy sprzedawca
@Kekacz:A ja mogę polecić skład opału w Stobiernej (gmina Trzebownisko). Dobry, polski węgiel w dobrej cenie. Solidna waga, no i woda nie leją.
"w starym piecu wysokokaloryczny węgiel po prostu nie będzie
się palił". Ciekawe. Może ktoś mi wytłumaczy co miałoby być tego powodem.
Rok 1990
zanim podłączono mi gaz do domu, spalałem węgiel i koks kupiony w jednym ze składów opałowych w Rzeszowie.
Gdy węgiel rozpalił się na dobre, to aż trzęsło kotłem i iskry sypały się z komina jak z parowozu. Woda w zładzie miała 80-85 stopni.
Rok 2000 (bodaj)
Skład opału już prywatny. Dom i kocioł jeszcze ten sam. Komin sprawdzony przez kominiarza i wyczyszczony. Kocioł też. Po dosypaniu "węgla" - I gatunek (jak stało w fakturze) - na rozpalone drewno, temperatura wody w kotle spada do 35oC i wszystko gaśnie. Ów "węgiel" pali się tylko "w towarzystwie drewna". Po wygaszeniu należało go wyczyścić z pomarańczowego popiołu i wrzucić z powrotem przy kolejnym rozpalaniu, potem znów, i tak do 10 palenia spalił się całkiem.
Telefon do składu i głos po drugiej stronie: - "panie, litości, ja tu tylko pracuję, mam rok do emerytury, gdzie ja teraz znajdę pracę, daj pan spokój."
Dałem spokój, bo węgla było tylko kilka worków.
Niestety czasem i za duże pieniądze można paść ofiarą oszustwa.