drukuj

Puchar CEV: Resoviacy niegościnni dla Holendrów

Asseco Resovia Rzeszów cieszy się ze zwycięstwa

Fot. Piotr Wrotny (archiwum)

W pierwszym meczu 1/8 finału Pucharu CEV nasi siatkarze rywalom nie dali szans i rozprawili się z nimi w zaledwie 58 minut. Asseco Resovia Rzeszów - Draisma Dynamo Apeldoorn 3:0 (25:11, 25:14, 25:22).

Pierwszą partię wilki z nad Wisłoka wygrały z miażdżącą przewagą 25:11. Drugi set układał się podobnie, więc trener Andrzej Kowal dał szansę do tej pory nieco rzadziej występującym na boisku graczom. Grozera zmienił Adrian Gontariu, a na rozegranie za Tichacka wszedł Maciej Dobrowolski. Pojawił się też Marko Bojić. Spisali się, było 25:14.

Początek trzeciego seta także układał się po naszej myśli, ale po chwili Holendrzy objęli prowadzenie i utrzymywali je przez sporą część seta. Końcówka, na którą do gry wrócił Grozer z Tichackiem należała jednak do siatkarzy Resovii. Holenderskie Dynamo ostatecznie przegrało 25:22.

- Resovia swoimi dobrymi serwami podyktowała nam ciężkie warunki, przez co nie mogliśmy dokładnie przyjąć zagrywki. Mieliśmy też inne problemy. Po prostu powalili nas na łopatki, byli lepsi - powiedział MM-ce Jarik Niebeek, środkowy Draismy - W przyszłym tygodniu gramy rewanż w swojej hali, z większą liczbą swoich kibiców. To nowy mecz, który zacznie się od wyniku 0:0. Będziemy starali się podjąć walkę, wierzymy, że mamy na to szanse.

Asseco Resovia Rzeszów: Lotman, Grzyb, Nowakowski, Tichacek, Achrem, Grozer, Ignaczak (libero) oraz Perłowski, Bojić, Dobrowolski, Gontariu, Mika. Trener Andrzej Kowal.

Draisma Dynamo Apeldoorn: van Tarel, Niebeek, van den Heuvel, Plinck, Eertman, Hoogendoorn, Maan (libero) oraz Joosten, Ebbinge. Trener Redbad Strikwerda.

Sędziowali: Munir Fattah (Niemcy) i Dragan Mihajlov (Macedonia).
Widzów: ok. 4000, w tym m. in. kilkunastu kibiców z Holandii.

Zdjęcia

  • Asseco Resovia Rzeszów cieszy się ze zwycięstwa

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
ana_85
ana_85 czw., 2011-12-15 09:17

:)

Super tytuł artykułu :) Ogromne brawa dla Resovi :)