drukuj
Rozdajemy bilety do kina Helios [17.01]
Utworzono: 17-01-2012, godz. 14.44, Ostatnia aktualizacja: 17-01-2012, godz. 14.47
Bilety można zdobyć jeden z filmów:
DZIEWCZYNA Z TATUAŻEM - środa 18.01.2012 - 18:30
ALVIN I WIEWIÓRKI 3 - czwartek 19.01.2012 - 17:30
Co zrobić, żeby dostać wejściówkę?
Piszcie w komentarzach pod artykułem - najlepsza/najgorsza adaptacja filmowa książki, jaką widziałem. Autor najciekawszego komentarza otrzyma bilety.
Prosimy o dopisanie również, na jaki film chcecie pójść. Na odpowiedzi czekamy do godz. 20.











![Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO] Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/135x100/images/wwwmmrzeszowpl/5bd0122e-56ff-11e1-ae99-00163e545f06/dsc_0137_0.jpg?m2x5tz)














Kontakt:
Najgorsza adaptacja filmowa książki
Moim zdaniem najgorszą adaptacją filmową książki, a właściwie książek, jest tzw. Trylogia Bourne'a autorstwa Roberta Ludluma (Tożsamość Bourne'a, Krucjata Bourne'a i Ultimatum Bourne'a). Wspólne elementy tych filmów i książek to tytuły, imię i nazwisko głównego bohatera i zaledwie kilka wydarzeń w "Tożsamości..." pokrywa się z tymi w książce. Dużo lepiej na tym polu prezentuje się "Tożsamość Bourne'a" z roku 1988 z Richardem Chamberlainem w roli głównej.
Chciałbym się wybrać na "Alvina i Wiewiórki 3".
Uczeń Szatana
Na pewno film pt: "Uczeń szatana" który nagrano na podstawie powieści Sthepena Kinga "Zdolny uczeń" klasyfikuje się do pierwszej 10 najgorszych adaptacji. Film bez duszy różni się zdecydowanie od powieści pisanej. Pomimo tego że adaptacje powieści Kinga są cenione na świecie takie jak "Zielona Mila" czy skazani na Shawshank" to trzecia pozycja wypada marnie. Oglądając go w domu samemu czy z rodziną zanudzimy się nierealnymi zwrotami akcji które nie są w ogolę porywające. Nawet popularny Gandalf z seri LOTR-a który na prawdę dobrze zagrał swoją rolę w sadze pierścienia. Nie dał rady jeżeli chodzi o realistykę Nazistowskich niemiec. Sceny są bardzo naciągane a sam reżyser skupił się na przeszłosci głównego bohatera co zamazało przekaz filmu.
Zależy mi na ALVIN I
@meatball:Zależy mi na ALVIN I WIEWIÓRKI 3 - czwartek 19.01.2012 - 17:30
Zależy mi na Alvinie i
@meatball:Zależy mi na
Alvinie i wiewiórkach
Pachnidło oraz Śluby Panieńskie!
Najlepszą adaptacją filmową książki jaką widziałem... był film "Pachnidło" - pełny tytuł książki to: "Pachnidło. Historia pewnego mordercy" opowiada o życiu Jana Baptysty Grenouille'a, obdarzonego fenomenalnym węchem. Wykorzystuje on swój talent do tworzenia niewiarygodnych perfum.
Poprzez postać obdarzonego niezwykłym darem Jana-Baptysty Grenouille'a ukazuje mroczną, lecz mimo to fascynującą postać, którą nie sposób mierzyć zwykłymi ludzkimi wartościami. Zostajemy zaproszeni w podróż do magicznego świata zapachów, byśmy się przekonali, że bycie szarym człowiekiem ma swoje zalety.
Najgorsza adaptacja filmowa to wg. mnie zdecydowanie ekranizacja książki "Śluby Panieńskie", Fredrę starano się w tym filmie odrobinę uwspółcześnić, a tym samym zabrano cały urok "tamtych" minionych już czasów.
Pozdrawiam! Artii89
zależy mi na zaproszeniach na film: DZIEWCZYNA Z TATUAŻEM
Najlepsza i najgorsza adaptacja filmowa ksiązki
Moim zdaniem najlepsza adaptacja to Skazani na shawshank a najgorsza to Eragon.
Chciałbym się wybrać na " Alvin i wiewiórki 3"
Sama nie wiem czy zła czy dobra adaptacja
Oglądając "Nie mów nikomu" Caneta na podstawie książki Cobena rozczarowało mnie to, że główny bohater nie jest tak przystojny jak go sobie wyobrażałam czytając książkę :) To najważniejsze. Poza tym minusy za zmianę imion, pogubiłam się trochę. Ale już zmiana zakończenia doprowadziła mnie do szału- chociaż szczerze mówiąc- kiedy to piszę nie pamiętam dokładnie co pokręcili. A plus ogólnie za wrzucenie na klatki filmu ciężkiej pracy mojego ulubionego autora :)
Alvin
adaptacja filmowa
Witam, moim skromnym zdaniem na miano najlepszej adaptacji filmowej zasłużył film Francisa Coppola pt. "Ojciec chrzestny". Jest dla mnie bezkonkurencyjna, fantastyczna, rewelacyjna powieść, która budzi we mnie zachwyt zarówno na papierze jak i na ekranie... po prostu magiczna! Natomiast za najgorszą adaptację filmową uważam film "Uczeń szatana". Na mój wybór dość duży wpływ miały zbyt naciąganych scen. Bardzo chciałbym się wybrać na film "DZIEWCZYNA Z TATUAŻEM". Pozdrawiam.
Wichrowe Wzgórza ;-)
No cóż_pewnie to nie przystoi facetowi, ale szczerze przyznam, że najlepszą ekranizacją jaką do tej pory widziałem jest melodramat Peter'a Kozminskiego „Wichrowe Wzgórza” oparty na powieści Emily Bronte o tym samym tytule;-) Kto oglądał wie o chodzi. Jasne, że można powiedzieć, że film ckliwy, że przewidywalny, że miałki wzdłuż i wszerz, ale jest w nim coś, co sprawia, że nawet taki ktoś jak ja mięknie. Dlaczego najlepsza ekranizacja? Po pierwsze obsada – młodziutka Juliette Binoche i równie młodziutki Ralph Finnes. Po 12-krotnym obejrzeniu „Wichrowych” nie wyobrażam sobie kogokolwiek innego na ich miejscu. Po drugie klimat – XVIII-wieczna Anglia, ołowiane niebo i tytułowe wichrowe wzgórza. Po trzecie muzyka Sakamoto. Słuchając masz wrażenie, że wnika w Ciebie, dotyka twoich najczulszych punktów, dociera do najbardziej skrywanych marzeń i tęsknot. Film pokazuje jak drastycznie różna może być miłość. Jak cienka jest granica między tą prawdziwą miłością a obłędem. W końcu wskazuje do czego może prowadzić kłócenie się z własnym sumieniem. Filmowa Cathy coś o tym wie ;-( W skrócie ekranizacja „ Wichrowych Wzgórz” jest pięknym, wciąż aktualnym romansidłem. Ci wrażliwsi niech przygotują sobie opakowanie chusteczek. Jedno co po tych 12 seansach wiem, to to, że dla tej jednej, facet jest w stanie zrobić wszystko. Absolutnie wszystko. I tego wszystkim życzę;-)
Komentarz dedykuję swojej Anusi;-)
Ps. Chętnie bym zobaczył "Dziewczynę z tatuażem".
Uśmiech i radość-wracamy w dziecinstwo
Najlepsza to napewno Jane Eyre(2011)...chociaż dużo ludzi mówi że ona najgorsza spośród innych..50/50 Poprostu dobrze i wesoło spędzić czas razem z ALVIN I WIEWIÓRKI 3 i to wszystko)
Bilety otrzymuje Mateuch,
Bilety otrzymuje Mateuch, Gratulujemy!