drukuj

Rozmowa z Przemkiem Kędrą "Kekaczem" - Zwycięzcą kolejnej edycji GP RKF

Kategorie: Tagi:
Fot. Magdalena Kaniewska-Kędra

Przemek Kędra wygrał kolejny etap Grand Prix organizowanego przez Rzeszowski Klub Fotografii. Jego zdjęcie ilustrujące temat „Szybko tańczy wina" najbardziej spodobało się głosującym internautom.

Od dawna fotografujesz?

Fotografią zajmuję się od 13 lat. Z aparatami miałem do czynienia od małego. Zdjęcia zawsze robił tato, wujek. W szkole podstawowej dostałem od rodziców swój pierwszy aparat.

Co najchętniej fotografujesz?

Najchętniej fotografuję życie uliczne, czyli emocje, gesty,sytuacje. Odprężenia szukam w krajobrazie.

Zaczynałem sprzętem analogowym, obecnie zdecydowanie częściej posługuję się lustrzanką cyfrową. Nie odszedłem jednak od fotografii tradycyjnej.Zauważyłem, że zdjęcia, które zrobiłem aparatami analogowymi były bardziej przemyślane. Przejście na cyfrową stronę spowodowało u mnie produkcję hurtowych ilości zdjęć, nad którymi kiedyś nawet bym się nie zastanawiał. Na szczęście, przyszło opamiętanie.

Temat „Szybko tańczy wina" zilustrowałeś trudnym zdjęciem...

Kiedy zobaczyłem ten temat do głowy przyszły mi skojarzenia motoryzacyjne. Taniec mógłbym porównać do jazdy samochodem po krętych drogach,gdzie przy odrobinie umiejętności można czerpać wielką przyjemność z kontroli nad pojazdem. Nieodłącznym atrybutem jazdy jest szybkość, która niestety czasami prowadzi do tragedii. Miejsca, w których splot niekorzystnych okoliczności doprowadził do dramatu trwale oznaczone są przydrożnymi krzyżami.

Skąd pomysł w Rzeszowskim Klubie Fotografii na taki konkurs?

Chcemy zmobilizować potencjalnych uczestników do twórczego wykorzystania możliwości tkwiących w sprzęcie. Wśród użytkowników aparatów istnieje spora grupa osób, która chciałaby rozwinąć swoje umiejętności. Nasz konkurs wychodzi takim ludziom na przeciw. Najszybszym sposobem na rozwój własnego warsztatu jest robienie zdjęć.

Wymarzony plener fotograficzny?

Zdecydowanie Nowy Jork. Uwielbiam fotografię uliczną, a to miasto jest wielokulturowym tyglem. Wielkim ułatwieniem jest fakt, że przy takim bezmiarze narodu, który pędzi przed siebie jedna osoba więcej, uzbrojona w aparat, nie wywołuje niezdrowej sensacji. W naszym mieście,człowiek robiący zdjęcia na ulicy jest uważany za fotoreportera lub kogoś, kto ma złe zamiary. A przede wszystkim zwraca na siebie uwagę i z całej spontaniczności życia codziennego nie pozostaje nic.

Jeśli chcesz zobaczyć zwycięskie zdjęcie Przemka, oraz pozostałe które brały udział w zabawie - kliknij tutaj.

Grand Prix, w którym bierze udział Przemek, organizuje Rzeszowski Klub Fotografii przy medialnym wsparciu portalu MM Rzeszów i„Terazki". Do zabawy można przyłączyć się w każdej chwili. Na każdy miesiąc losowane jest inne – zwykle abstrakcyjne – hasło. Więcej informacji na forum www.rkf.inrzeszow.pl.

Zdjęcia

  • Fot. Magdalena Kaniewska-Kędra

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Anika Skalska
Anika Skalska śr., 2010-06-16 17:24

khy khy khy czy kolega ma

khy khy khy czy kolega ma moze żone?:o)

Kekacz
Kekacz czw., 2010-06-17 07:50

Ma wspaniałą żonę, która go

@Anika Skalska:

Ma wspaniałą żonę, która go mocno wspiera na polu fotografii. I chyba tylko dzięki Niej ta pasja odrodziła się w okresie studiów :)

http://kekacz.blogspot.com
Cynamon i Wanilia
Cynamon i Wanilia śr., 2010-06-16 20:28

gratluję! Twoje zdjęcie robi

gratluję! Twoje zdjęcie robi wrazenie, oj robi....

Katarzyna Mularz
Katarzyna Mularz czw., 2010-06-17 22:30

no i Kekacz stracił

no i Kekacz stracił wielbicielkę :D

Tomasz Więcław
Tomasz Więcław pon., 2011-08-15 13:53

Gratuluję zwycięstwa Przemku!

Zdjęcie fantastyczne, zdolniacha z Ciebie!
Pozdrawiam!

Tomasz Więcław