Rzeszowianie lubią pączka z różą
Aneta Krzysztoń, cukiernik z Hotelu Ambasadorskiego
![]() |
Pamięta pani swój pierwszy wypiek? - To było tak dawno temu, że sama nie wiem, jakie upiekłam ciasto. W zawodzie pracuje od 16 lat. Pracę zaczęłam w Hotelu Rzeszów. Najpierw byłam uczniem. Myłam blachy, sprzątałam kuchnię. Później zdałam egzamin w cechu, dzięki któremu teraz sama mogę szkolić innych. Jakie pączki lubią rzeszowianie? - Gust nie zmienił się od lat. Dalej na stołach królują pączki z marmoladą różaną i lukrem albo cukrem pudrem. A wybór nadzienia z roku na rok jest coraz większy. Coraz popularniejsze są pączki z budyniem i marmoladą. |
Damian Drąg z Muzeum Etnograficznego
![]() |
Dziś tłusty czwartek. Jaka jest geneza tego dnia? - Takie obrzędowe przejadanie się towarzyszyło wszystkim przełomowym okresom w roku, np. przesileniu jesienno-zimowemu, zaduszkom, świętom np. w postaci kolacji wigilijnej lub wielkanocnego śniadania. Było też ściśle związane z cyklami ludzkiego życia. Uczta z okazji chrzcin miała wywoływać dobrobyt i sprawić, żeby nowonarodzonemu jedzenia nigdy nie brakowało. To dlatego na weselach pojawiał się kołacz, czyli dzisiejszy tort, a pogrzebom towarzyszyły stypy. Co do tłustego czwartku, czyli dawnych zapustów lub mięsopustów, to objadanie się słodkimi bułkami, było symbolicznym zakończeniem karnawału i wejściem w okres Wielkiego Postu. |
Co było pierwowzorem dzisiejszego pączka?
- Słodkie ciasto drożdżowe smażone w oleju zwane pampuchem. Faworek był natomiast dworską i mieszczańską odpowiedzią na ten chłopski przysmak, uważany za coś prymitywnego, gorszego. Z tym dniem wiążą się też huczne biesiady w karczmach. Bawiono się przez kilka dni, aż do środy popielcowej. Wtedy wczesnym rankiem wywożono grajka na granice wsi, co symbolizowało koniec karnawału. Wielki Post witano śledzikiem lub żurem, czyi potrawami, które w tym czasie najczęściej się jadło. Tych zapustowych rytuałów bardzo pilnie przestrzegano. Wierzono, że jeśli się ich nie zachowa, zmartwychwstanie Chrystusa, sprzęgające się w czasie z nadejściem wiosny i budzeniem się przyrody do życia, może w ogóle nie nadejść.
- Przeciętny pączek waży ok. 50 gramów i ma ponad 200 kalorii. Żeby je spalić trzeba biegać przez 20 minut, jeździć na rowerze przez 54 minuty, albo spacerować przez godzinę.













![Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO] Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/135x100/images/wwwmmrzeszowpl/5bd0122e-56ff-11e1-ae99-00163e545f06/dsc_0137_0.jpg?m2x5tz)


![Otwarcie stadionu miejskiego w Rzeszowie [FILMY] Otwarcie stadionu miejskiego w Rzeszowie [FILMY]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/80x53/images/wwwmmrzeszowpl/4999/otwar.jpg?m4ac1z)











Kontakt:
Pączki z różą to ZŁO. Tylko
Pączki z różą to ZŁO. Tylko pączki z CZEKOLADĄ! Ewentualnie z Cynamonem i Wanilią :>
"Gust nie zmienił się od lat.
"Gust nie zmienił się od lat. Dalej na stołach królują pączki z marmoladą różaną i lukrem albo cukrem pudrem. "
Parafrazując:
Gust nie zmienił się od lat. Dalej w rzeszowskich kranach króluje woda ze Zwięczycy.
O co chodzi? Już wyjaśniam. Królują różane, bo te występują w 99% cukierni. Często są wręcz jedynymi dostępnymi. Dzisiaj w poszukiwaniu pączków z wieloowocową marmoladą obszedłem kilka punktów w centrum. Bez powodzenia a i nie chciałem tracić całego dnia na poszukiwania. Wszędzie róża różę różą pogania. Jedyne odstępstwa to budyń i gdzie nie gdzie advocat.
Trzeba się na hipermarketową taniochę przerzucić, tam przynajmniej mogę kupić takie jakie lubię i wcale nie są najgorsze vide miniranking na http://finanse.wp.pl/kat,104128,title,Paczki-na-piatke-czyli-jakosc-zazwyczaj-kosztuje,wid,14256198,wiadomosc.html
Mężowi kupowałam dziś w Tesco
@Kekacz:Mężowi kupowałam dziś w Tesco mix pączków. Mix był taki, że 3 z czekoladą i 3 z marmoladą. Poprzednim razem na 4 wszystkie były z czekoladą. Takie mixy robią :D