drukuj

Siatkówka: W hicie kolejki Resovia pokonała Skrę Bełchatów

Fot. Piotr Wrotny (archiwum)

Rok temu też wygraliśmy ze Skrą na początku sezonu. Było 3-1 (25:21, 25:19, 17:25, 25:19).

Asseco Resovia Rzeszów - PGE Skra Bełchatów 3:2 (25:22, 19:25, 25:22, 24:26, 20:18). MVP spotkania został Piotr Nowakowski. Rzeszowscy siatkarze w tym momencie zajmują drugie miejsce w tabeli.

Po meczu powiedzieli:

Mariusz Wlazły, kapitan Skry: - Chciałbym pogratulować drużynie z Rzeszowa, która bardzo dobrze dzisiaj grała i zasłużenie wygrała. Popełniliśmy dużo błędów, podobnie drużyna gospodarzy. W setach, które wygraliśmy tych błędów było mniej. Przykro nam z powodu porażki, ale taka jest siatkówka.

Maciej Dobrowolski, p.o. kapitana Resovii: - Cieszymy się z wyniku, bo nie będziemy ukrywać, że pokonanie Mistrza Polski jest sukcesem. Cieszymy się też, że przy długim piątym secie - bo skończonym dwudziestym punktem - wyszliśmy zwycięsko z tego pojedynku i dopisujemy dwa punkty do naszej ligowej tabeli. Obydwa zespoły zasługują na brawa, ale ktoś ten mecz musiał wygrać.

Jacek Nawrocki, trener Skry: - Myślę, że dziś mógł paść różny wynik. Nasza gra falowała. Mieliśmy momenty bardzo dobre i takie, w których odbiegaliśmy od swojego stylu. Może i mecz był rzeczywiście emocjonujący, ale ja myślę, że zarówno Resovia jak i Skra mogą grać jeszcze lepiej. To dziś Resovia jest zwycięska i chwała im za to. Zagrali bardzo dobrze, myślę, że w przyjęciu uratowali sporo piłek , kto re mogły nam przynieść punkty. Jesteśmy w trudnej sytuacji, ale dziś zrobiliśmy mały kroczek do przodu. To śmiesznie brzmi w przypadku Skry, po porażce, ale cieszę się, że mamy coraz więcej zawodników do dyspozycji. Będziemy walczyć dalej.

Andrzej Kowal, trener Resovii: - Gra obu zespołów faktycznie falowała, ale wygraliśmy. Skra ma pewien schemat i styl gry już wypracowany, natomiast my na dobra sprawę dopiero zaczynamy i nie możemy mówić o doskonaleniu, bo jesteśmy na etapie budowania jakiejkolwiek powtarzalności i systemu gry. Jeśli chodzi o statystykę, to nieźle funkcjonował blok i w porównaniu do meczu w Kielcach, dużo lepiej funkcjonował u nas kontratak.

Asseco Resovia Rzeszów: Grozer (32), Lotman (10), Nowakowski (18), Mika (11), Tichacek (5), Perłowski (3), Ignaczak (libero) oraz Dobrowolski, Grzyb i Bojić (2). Trener: Andrzej Kowal.

PGE Skra Bełchatów: Wlazły (24), Kurek (23), Pliński (10), Cupković (3), Falasca (4), Możdżonek (9), Zatorski (libero) oraz Kłos, Milczarek, Woicki, Winiarski (9) i Atanasijević (1). Trener: Jacek Nawrocki.

Sędziowali: Marcin Herbik i Tomasz Janik (obaj Warszawa).
Widzów: ok. 4600, w tym m. in. prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc.

Zdjęcia

  • Fot. Piotr Wrotny (archiwum)

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać