Targowisko w Rzeszowie jednak nad Wisłokiem?
- Kończymy przygotowania do tej inwestycji, w październiku prawdopodobnie ruszą pierwsze prace związane z budową drogi dojazdowej, stanowiącej jednocześnie część przyszłego układu komunikacyjnego miasta i samego targowiska. Teren podniesiemy o ok. 2 metry, tak, że nie będzie już mu grozić zalanie, przynajmniej wodami stuletnimi, tj. zdarzającymi się 1 raz na 100 lat. Jesteśmy spokojni o bezpieczeństwo tego miejsca - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.
Inwestycja oznacza likwidację ogródków działkowych pomiędzy przyszłym targowiskiem a skrzyżowaniem z al. Rejtana. Przeciwni temu są ich użytkownicy, mający tu krzewy i drzewka owocowe.
- Proszę pana, ja z tego tu z mężem żyję, odpoczywamy tutaj, robimy zapasy na zimę, i to jest naprawdę duża ulga w domowym budżecie emerytów, a emeryturki mamy niskie. Żal będzie patrzeć, kiedy to wszystko, tak wypracowane, będą nam niszczyć - mówi spotkana w rejonie ogródków starsza pani.
Przeciwni są też obrońcy przyrody, gdyż teren w rejonie zejścia ul. Dolnej w stronę Wisłoka stał się naturalnym mikro-lasem i ich zdaniem winien być wykorzystany w celach rekreacyjnych, służącym mieszkańcom Rzeszowa:
- Handel bazarowy należy wyprowadzać z miasta, a nie upychać na nabrzeżu rzeki. W Wisłoku mogą lądować śmieci i niesprzedane zwierzęta. Nie można do tego dopuścić. Poza względami etycznymi i przestrzennymi dochodzą jeszcze sanitarne, związane z zanieczyszczaniem rzeki. Poza tym nigdy nie ma pewności, czy następne wystąpienie Wisłoka i pobliskiej Młynówki z brzegów nie zaleje magazynów i kramów kupców.
Wśród napotkanych na istniejącym bazarze wyczuć można rezygnację i nie ma jednolitego zdania.
- Panie, i tak zrobią co zechcą. Kto się z nami będzie liczył? Ostatnio pojawił się pomysł lokalizacji bazaru koło hipermarketu Auchan, po wewnętrznej stronie granic Rzeszowa. W mieście zostałyby podatki, a pasażerowie bezpłatnych linii, wzmocnionych oczywiście przez miejski budżet pod względem częstotliwości kursowania i przyjmujące wsiadających i wysiadających na każdym przystanku, za darmo dotarliby na zakupy i z powrotem do domu.
- Niektórzy z kupców byliby skłonni przystać na takie rozwiązanie, ale trzeba by najpierw się spotkać i dogadać szczegóły. Są tacy, którzy boją się, że ich stragany stanęłyby wtedy obok sklepu konkurencji. Ale nawet pewnie wielu z nich wolałoby to, niż niekończącą się obawę o zalanie całego towaru przez wylewającą rzekę.
- Zresztą, to jest tylko pomysł, i to taki, który tylko gdzieś krąży i nawet chyba nie wyszedł on od władz miasta. Nikt z urzędników niczego konkretnego w tym zakresie nam jeszcze nie zaproponował.














![Rzeszów - Moje Miasto [FILM] Rzeszów - Moje Miasto [FILM]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/80x53/images/wwwmmrzeszowpl/4999/film.jpg?lxnj74)

![Popis głupoty kierowców w Rzeszowie. Tak zablokowali Podkarpacką [FILM] Popis głupoty kierowców w Rzeszowie. Tak zablokowali Podkarpacką [FILM]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/80x53/images/wwwmmrzeszowpl/4999/podkarp.jpg?lyd736)

![Kwestionariusz rzeszowski wypełnia Janusz Borek [januszek104] Kwestionariusz rzeszowski wypełnia Janusz Borek [januszek104]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/80x53/images/wwwmmrzeszowpl/4999/borek.jpg?ly39i5)








Kontakt:
Głupota
Najlepiej podnieść wały i mieć wszystko gdzieś. Przecież Wisłok i Młynówka muszą gdzieś wylewać. Po podniesieniu terenu obie rzeki nie będą miały gdzie wylać. I bardzo możliwe, że powtórzy się sytuacja z ulic Paderewskiego i Słociny. Tylko w tragiczniejszych rozmiarach. W innych cywilizowanych miastach w takim miejscu powstałby teren wypoczynkowy dla mieszkańców. Rzeszów-stolica innowacji z ruskim bazarem w centrum.
Bazar na wodzie
@khedron:Cóż by tu dodać? Haendel skomponował muzykę na wodzie, gdzieś w różnych miastach są pałace na wodzie a w Rzeszowie będzie bazar na wodzie. Jakby na to nie patrzeć to Rzeszów - stolica innowacji bardzo innowacyjne ma rozwiązania. Cóż to się nazywa poparcie dla small biznesu. Nic tylko zakładać działalność gospodarczą w naszym pięknym mieście.
a ja się zastanawiam, po co
a ja się zastanawiam, po co komu w mieście targowisko?? Mało tego chłamu na Balcerku?
Nasze społeczeństwo nie
@Krewetka:Nasze społeczeństwo nie należy raczej do zbyt zasobnych i wystarczy w niedzielny poranek wybrać się w okolice Dołowej by się o tym przekonać .Przez ten bazar przewinie się tysiące ludzi ,więc twoje pytanie" po co komu w mieście targowisko ? "-jest chyba chybione ,Bo gdyby było niepotrzebne to by świeciło pustkami,a skoro tak nie jest to znaczy że jest potrzebne.....
nietrafiona lokalizacja
nietrafiona lokalizacja - to już wiadomo nie od dziś
po drugie Krewetka rynki zielone i targowiska to nic dziwnego - chyba niemal wszędzie na świecie są b.popularne
przynasz jednak, że nasz
@meg83:przynasz jednak, że nasz bazar na dołowej różni się od tych zagranicznych. Chyba najbardziej tym, że u nas można tam głównie kupic wschodnie kosmetyki i ubrania a nie swierze owoce i warzywa
Owoce i warzywa
@Krewetka:Polecam z bazarku przy hali targowej na ulicy... Targowej! :)
E tam, Wisłok wylewa tak
E tam, Wisłok wylewa tak mocno raz na 10 lat. Nie ma się co martwić nazapas!
A wylewa
@Cynamon i Wanilia:Trzeba tu w pobliżu mieszkać to się będzie wiedziało ile razy wylewa. Młynówka wylewa średnio co 4 lata. Ten teren jest zalewany dokładnie. Pomysł Ferenca o przeniesieniu bazaru oraz podniesieniu tego terenu o 2 metry będzie miało katastroficzne skutki nie tylko dla tego terenu ale głównie dla terenów wzdłuż Młynówki czyli przy Paderewskiego na Słocinie. Młynówka ma charakter górskiej rzeki i musi mieć naturalne rozlewisko. Takie działania spowodują że rozlewisko będzie właśnie wtedy na Słocinie i wzdłuż całego biegu rzeki.