drukuj

Targowisko w Rzeszowie jednak nad Wisłokiem?

Zalany rejon planowanego targowiska na przedłużeniu al.Rejtana, zdjęcie zrobiono 19 maja w kierunku Wisłoka ze skarpy (a właściwie wąskiej leśnej ściżeki) ul. Dolnej (Pobitno) w Rzeszowie

Mimo, że teren planowanego targowiska na przedłużeniu al. Rejtana jeszcze w zeszłym tygodniu pływał pod 2-metrową warstwą wody, Miasto nie zniechęca się do przeniesienia bazaru i kupców z ul.Dołowej właśnie w to miejsce.

- Kończymy przygotowania do tej inwestycji, w październiku prawdopodobnie ruszą pierwsze prace związane z budową drogi dojazdowej, stanowiącej jednocześnie część przyszłego układu komunikacyjnego miasta i samego targowiska. Teren podniesiemy o ok. 2 metry, tak, że nie będzie już mu grozić zalanie, przynajmniej wodami stuletnimi, tj. zdarzającymi się 1 raz na 100 lat. Jesteśmy spokojni o bezpieczeństwo tego miejsca - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Inwestycja oznacza likwidację ogródków działkowych pomiędzy przyszłym targowiskiem a skrzyżowaniem z al. Rejtana. Przeciwni temu są ich użytkownicy, mający tu krzewy i drzewka owocowe.

- Proszę pana, ja z tego tu z mężem żyję, odpoczywamy tutaj, robimy zapasy na zimę, i to jest naprawdę duża ulga w domowym budżecie emerytów, a emeryturki mamy niskie. Żal będzie patrzeć, kiedy to wszystko, tak wypracowane, będą nam niszczyć - mówi spotkana w rejonie ogródków starsza pani.

Przeciwni są też obrońcy przyrody, gdyż teren w rejonie zejścia ul. Dolnej w stronę Wisłoka stał się naturalnym mikro-lasem i ich zdaniem winien być wykorzystany w celach rekreacyjnych, służącym mieszkańcom Rzeszowa:

- Handel bazarowy należy wyprowadzać z miasta, a nie upychać na nabrzeżu rzeki. W Wisłoku mogą lądować śmieci i niesprzedane zwierzęta. Nie można do tego dopuścić. Poza względami etycznymi i przestrzennymi dochodzą jeszcze sanitarne, związane z zanieczyszczaniem rzeki. Poza tym nigdy nie ma pewności, czy następne wystąpienie Wisłoka i pobliskiej Młynówki z brzegów nie zaleje magazynów i kramów kupców.

Wśród napotkanych na istniejącym bazarze wyczuć można rezygnację i nie ma jednolitego zdania.
- Panie, i tak zrobią co zechcą. Kto się z nami będzie liczył? Ostatnio pojawił się pomysł lokalizacji bazaru koło hipermarketu Auchan, po wewnętrznej stronie granic Rzeszowa. W mieście zostałyby podatki, a pasażerowie bezpłatnych linii, wzmocnionych oczywiście przez miejski budżet pod względem częstotliwości kursowania i przyjmujące wsiadających i wysiadających na każdym przystanku, za darmo dotarliby na zakupy i z powrotem do domu.

- Niektórzy z kupców byliby skłonni przystać na takie rozwiązanie, ale trzeba by najpierw się spotkać i dogadać szczegóły. Są tacy, którzy boją się, że ich stragany stanęłyby wtedy obok sklepu konkurencji. Ale nawet pewnie wielu z nich wolałoby to, niż niekończącą się obawę o zalanie całego towaru przez wylewającą rzekę.

- Zresztą, to jest tylko pomysł, i to taki, który tylko gdzieś krąży i nawet chyba nie wyszedł on od władz miasta. Nikt z urzędników niczego konkretnego w tym zakresie nam jeszcze nie zaproponował.

Zdjęcia

  • Zalany rejon planowanego targowiska na przedłużeniu al.Rejtana, zdjęcie zrobiono 19 maja w kierunku Wisłoka ze skarpy (a właściwie wąskiej leśnej ściżeki) ul. Dolnej (Pobitno) w Rzeszowie
stary rzeszowianin
kolumb
Autor:kolumb

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
khedron
khedron pt., 2010-05-28 11:55

Głupota

Najlepiej podnieść wały i mieć wszystko gdzieś. Przecież Wisłok i Młynówka muszą gdzieś wylewać. Po podniesieniu terenu obie rzeki nie będą miały gdzie wylać. I bardzo możliwe, że powtórzy się sytuacja z ulic Paderewskiego i Słociny. Tylko w tragiczniejszych rozmiarach. W innych cywilizowanych miastach w takim miejscu powstałby teren wypoczynkowy dla mieszkańców. Rzeszów-stolica innowacji z ruskim bazarem w centrum.

Barbara Bator
Barbara Bator pt., 2010-05-28 12:48

Bazar na wodzie

@khedron:

Cóż by tu dodać? Haendel skomponował muzykę na wodzie, gdzieś w różnych miastach są pałace na wodzie a w Rzeszowie będzie bazar na wodzie. Jakby na to nie patrzeć to Rzeszów - stolica innowacji bardzo innowacyjne ma rozwiązania. Cóż to się nazywa poparcie dla small biznesu. Nic tylko zakładać działalność gospodarczą w naszym pięknym mieście.

Barbara Bator
Krewetka
Krewetka pt., 2010-05-28 12:45

a ja się zastanawiam, po co

a ja się zastanawiam, po co komu w mieście targowisko?? Mało tego chłamu na Balcerku?

januszek104
januszek104 sob., 2010-05-29 12:13

Nasze społeczeństwo nie

@Krewetka:

Nasze społeczeństwo nie należy raczej do zbyt zasobnych i wystarczy w niedzielny poranek wybrać się w okolice Dołowej by się o tym przekonać .Przez ten bazar przewinie się tysiące ludzi ,więc twoje pytanie" po co komu w mieście targowisko ? "-jest chyba chybione ,Bo gdyby było niepotrzebne to by świeciło pustkami,a skoro tak nie jest to znaczy że jest potrzebne.....

Janusz Borek
meg83
meg83 pt., 2010-05-28 13:28

nietrafiona lokalizacja

nietrafiona lokalizacja - to już wiadomo nie od dziś
po drugie Krewetka rynki zielone i targowiska to nic dziwnego - chyba niemal wszędzie na świecie są b.popularne

Krewetka
Krewetka sob., 2010-05-29 06:53

przynasz jednak, że nasz

@meg83:

przynasz jednak, że nasz bazar na dołowej różni się od tych zagranicznych. Chyba najbardziej tym, że u nas można tam głównie kupic wschodnie kosmetyki i ubrania a nie swierze owoce i warzywa

Piotr Wrotny
Piotr Wrotny sob., 2010-05-29 08:32

Owoce i warzywa

@Krewetka:

Polecam z bazarku przy hali targowej na ulicy... Targowej! :)

Cynamon i Wanilia
Cynamon i Wanilia pt., 2010-05-28 14:52

E tam, Wisłok wylewa tak

E tam, Wisłok wylewa tak mocno raz na 10 lat. Nie ma się co martwić nazapas!

Tropiciel
Tropiciel pt., 2010-05-28 20:36

A wylewa

@Cynamon i Wanilia:

Trzeba tu w pobliżu mieszkać to się będzie wiedziało ile razy wylewa. Młynówka wylewa średnio co 4 lata. Ten teren jest zalewany dokładnie. Pomysł Ferenca o przeniesieniu bazaru oraz podniesieniu tego terenu o 2 metry będzie miało katastroficzne skutki nie tylko dla tego terenu ale głównie dla terenów wzdłuż Młynówki czyli przy Paderewskiego na Słocinie. Młynówka ma charakter górskiej rzeki i musi mieć naturalne rozlewisko. Takie działania spowodują że rozlewisko będzie właśnie wtedy na Słocinie i wzdłuż całego biegu rzeki.

Tropiciel