TP SA: Proszę czekać, będzie rachunek!
do cennika na tej stronie odsyłają konsultantki "Błękitnej Linii TP SA" uzasadniając zamieszczonymi tu informacjami brak podstaw do złożenia reklamacji.
Tymczasem sama TP SA zastrzega, że podane na stronie dane nie są zobowiązujące i mogą być nieaktualne.
Gdy przed miesiącem w Nowinach ukazał się artykuł red. Bartosza Gubernata o zmianie rozkładu jazdy PKP, na końcu tekstu była wzmianka o kolejnym już z rzędu numerze telefonicznej informacji kolejowej: 197 57. Dzwoniąc jednak pod ten numer można było się dowiedzieć tylko jednej rzeczy, a mianowicie:
"Przepraszamy, nie ma takiego numeru! Informacje o aktualnych numerach można uzyskać, dzwoniąc pod 118 913".
Pod 118 913 poinformowano mnie, że PKP zlikwidowało informację kolejową we wszystkich miastach. Jedyna jaka została, jest w Warszawie na Dworcu Centralnym, ale wszystkiego dowiem się pod numerem 194 93, jako że PKP ma umowę z Telekomunikacją na informacje o rozkładzie jazdy pociągów.
- Połączyć? - pyta grzecznie pani po drugiej stronie drutu.
- A ile to będzie kosztować?
- Koszt zestawienia połączenia wynosi 0,39zł netto plus VAT - pada regulaminowa odpowiedź
- To proszę bardzo o połączenie.
Po chwili kolejny miły głos pracownicy TP SA odzywa się po drugiej stronie słuchawki: imię, nazwisko i uprzejme pytanie, czym może służyć.
- Czy pani udziela informacji o rozkładzie jazdy pociągów?
- Oczywiście, jak najbardziej, udzielamy takich informacji, w czym mogę pomóc?
- Chciałem się dowiedzieć o godzinach odjazdu ze stacji Rzeszów Główny kilku wakacyjnych pociągów.
Pani z drugiej strony informuje mnie dokładnie o pociągach zdążających we wskazanym kierunku. Wszystkie z przesiadkami, godziny odjazdu, przyjazdu, tu trzeba wysiąść Bydgoszczy, tutaj w Warszawie Wschodniej, tu w Krakowie a tam w Poznaniu, a potem jeszcze w Białogardzie.
- Jeszcze mam połączenie z pięcioma przesiadkami, czy podać Panu? - pyta grzecznie telefonistka.
- Nie, dziękuję, wystarczy - chwileczkę, proszę mi powiedzieć, bo pani podaje mi tylko pociągi z przesiadkami, a ja wiem, że w wakacje kursują z Rzeszowa bezpośrednie.
- Przykro mi, ale nie posiadam informacji o rozkładzie wakacyjnym... Ale chwileczkę, proszę poczekać, zapytam, może koleżanka coś wie...
Po jakichś dwóch minutach oczekiwania miły głos ponownie się odzywa:
- Bardzo dziękuję, że zechciał Pan poczekać. Koleżanka też niestety nie posiada rozkładu wakacyjnego. Ale bardzo proszę zadzwonić jeszcze gdzieś tak po 2 czerwca, to już będziemy coś więcej wiedzieć.
- No cóż, w takim razie dziękuję.
- Ja również, i życzę Panu miłego dnia.
Ponieważ do 2 czerwca czekać nie mogłem, przypomniałem sobie, że mam gdzieś w komórce sprzed dwóch lat tajny numer kolejowy wywalczony kiedyś podczas telefonicznej kłótni z kasjerką PKP, która kazała mi osobiście przyjechać do... Kołobrzegu, a nie wydzwaniać do niej telefonem, bo "ona też by tak chciała sprawy załatwiać". Zmiękła, gdy dowiedziała się, że dzwonię z Rzeszowa.
Właśnie pod otrzymanym wówczas tajnym numerem, którym nie dysponowała informacja TP SA dowiedziałem się precyzyjnie i dokładnie wszystkiego, czego chciałem. Uprzejmie i bez nerwów. Lecz - "tajnie".
Miły dzień jednak przyszedł kiedy indziej, a mianowicie, gdy otrzymałem dziwnie wysoką fakturę z TP SA. Z lektury specyfikacji rozmów okazało się, że za 10 minut połączenia z "Bankiem Danych TP SA 194 93", to jest niby-informacją kolejową, w której miłe panie nie miały zielonego pojęcia o wakacyjnym rozkładzie jazdy PKP, nie wiedziały co się zmieni i prosiły, by jeszcze raz zadzwonić, zapłaciłem, za niecałe 10 minut rozmowy - 25 (słownie dwadzieścia pięć) złotych - za połączenie z infolinią TP SA, i to jako klient tejże instytucji. Rzecz jasna, aż do chwili otrzymania rachunku nie miałem pojęcia, że aż tyle wynosi opłata za skorzystanie z takiej "informacji".
Kiedy wybrałem "Błękitną Linię" 193 93 konsultantka oznajmiła mi, że powinienem był wcześniej sprawdzić ile kosztuje połączenie z "Bankiem Danych" w... internecie, a kosztuje klientów TP SA 2,06zł netto za minutę połączenia, a że nie sprawdziłem, więc nie mam żadnych podstaw do reklamacji. Gdy oznajmiłem, że łamią prawo, nie informując swoich klientów o wprowadzniu horrendalnie wysokiej opłaty za połączenie własnych klientów z własnym numerem informacyjnym, odparła, że ona tu "tylko pracuje" i nie ma wpływu na politykę firmy.
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że mimo posiadanego limitu 60 minut darmowych rozmów w planie "DoMowy", z którego w zasadzie i tak prawie nie korzystam, a więc i nie wykorzystuję limitu, wyżej opisane 10-minutowe połączenie z infolinią TP SA, za 25zł zostało naliczone całkowicie poza w/w limitem.
Jak się bowiem okazuje limit dotyczy jedynie zwykłych rozmów, czyli tych zaczynających się lokalnym prefiksem. Inne są naliczane poza planem "DoMowy".
W zasadzie 25 złotych to nie majątek i rachunek zapłaciłem, ale chodzi o pewne zasady. Więcej w ten sposób nabitych w butelkę klientów to krociowe miesięczne zyski Telekomunikacji Polskiej SA. Zyski - dodajmy - na krótką metę. W dobie komórek i internetu zapewne zasilą kosmiczne zarobki wszelkiej maści prezesów i francuskich właścicieli TP SA, a gdy zniechęceni polityką operatora klienci zaczną się od tej firmy odwracać, na pierwszy ogień zwolnień pójdą szeregowi pracownicy TP SA. Także z wymienionych infolinii.
Słynne hasło: "TP SA - łączy nas coraz więcej" należałoby więc chyba przerobić na "TP SA - łączy nas coraz drożej".
Dlatego, do wszystkich więc, którzy to czytają, a nie mają nadmiaru pieniędzy w kieszeniach, apeluję:
Nigdy nie dzwońcie pod numer 194 93 !
Użyte nazwy, obrazy i skróty są wykorzystywane przez ich właściciela do celów ogólnodostępnej informacji publicznej, mają więc w artykule jedynie charakter informacyjny.










![Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO] Mistrzowie są w Rzeszowie! Resovia na Rynku [FOTO]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/135x100/images/wwwmmrzeszowpl/5bd0122e-56ff-11e1-ae99-00163e545f06/dsc_0137_0.jpg?m2x5tz)


![Otwarcie stadionu miejskiego w Rzeszowie [FILMY] Otwarcie stadionu miejskiego w Rzeszowie [FILMY]](http://www.mmrzeszow.pl/sites/igc3/files/imagecache/80x53/images/wwwmmrzeszowpl/4999/otwar.jpg?m4ac1z)












Kontakt:
kolumb, uratowałeś mój
kolumb, uratowałeś mój rachunek telefoniczny :))))) zabierałam się do dzwonienia.
Ja dzwoniłem kilka dni temu
Ja dzwoniłem kilka dni temu na 22 194 36 ale nawet nie zauważyłem ile to kosztowało. Wygląda na normalny numer z kierunkowym do Warszawy
Kasiu, sama widzisz...
Darku, 22 194 36 to chyba ten numer z Dworca Centralnego w Warszawie, o którym mówili mi na informacji 118 913. 22 na początku sugeruje, że to prefiks warszawski. Myślę, że sam numer jaki podałeś jest własnością PKP i pewnie nie kosztuje tyle, co "Bank Danych TP SA 194 93".