drukuj

Walentynki w Rzeszowie. Kilkadziesiąt osób utworzyło wielkie serce

Kategorie: Tagi:
fot. Adam Kołodziej

14 lutego był dla wielu osób dniem szczególnym. Niektórzy zdecydowali się go spędzić w restauracji bądź na dobrym koncercie, ale znaleźli się i tacy, którzy mimo fatalnej pogody wyszli w miasto. Na rynku zebrała się kilkudziesięcioosobowa grupa i utworzyła wielkie serce.

Gdy ratuszowy zegar wybił godz. 15, organizatorzy nerwowo wysłuchiwali kurantów. - Jest nas na razie ledwo 20 osób, to za mało - mówił Paweł Szpytma, ale liczba ta szybko uległa zmianie. - Akcja przebiegła pomyślnie wbrew naszym obawom, które wywołały złe warunki atmosferycze. Start był planowany na 15.00 jednak nim zebrali się wszyscy uczestnicy minęło kilkanaście minut. W końcu przed ratuszem pojawiło się ok. 50 osób.

 

Wielkie serce


Pomysł na "Żywe serce" narodził się w głowie Pawła późnym wieczorem w czwartek. - Jak na dwa dni organizacji jesteśmy zadowoleni z liczby uczestników. Wiemy także, że ludzi miało być więcej jednak przeszkodą stała się pogoda. - mówi Patryk Wilk. Na rynku wielkie serce utworzyły 52 osoby. - To pierwszy flash mob w którym biorę udział, ale na pewno nie ostatni bo bardzo mi się spodobało. - zapewnia Dawid Lachcik, tegoroczny maturzysta.

 

- Jednym z większych sukcesów jest fakt, że udało nam się zdobyć ratusz... tzn. balkon ratusza z którego został nagrany przebieg całej akcji. Jesteśmy wdzięczni za pomoc przy jego udostępnieniu wiceprezydentowi Rzeszowa, panu Stanisławowi Sience - dziękują organizatorzy - Musieliśmy tylko go sobie odsnieżyć (śmiech), pomógł nam w tym Michał Strączek, zaprojektował też plakat akcji - dodaje Szpytma.

 

Słodkie serce


Idąc na flash mob przez ul. 3 Maja nie sposób było nie dostać walentynki w postaci piernikowego serca. Taką słodką niespodziankę dla rzeszowian przygotowała cukiernia Bulanda. - Mogli przyjść z tymi piernikami na rynek, nie marznęliby długo na ulicy - żartują uczestnicy "Żywego serca".

 

Ciąg dalszy nastąpi


Patryk i Paweł zapowiadają, że to dopiero początek flash mobu w Rzeszowie. - Aktualnie pracujemy nad pewnym projektem związanym z tego typu przedsięwzięciami. Jedyne co na razie możemy zdradzić to nazwa projektu: Street Mob Lab. Pierwszymi osobami, które dowiedzą się o naszych dalszych planach będą uczestnicy akcji "Żywe Serce".

 

 

Zdjęcia

  • fot. Adam Kołodziej
  • fot. Adam Kołodziej
  • fot. Ryba
  • fot. Ryba

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Żabka
Żabka pon., 2010-02-15 18:53

MIAŁEM BYĆ - NIE BYŁEM. MEA

MIAŁEM BYĆ - NIE BYŁEM. MEA CULPA!

Łukasz Byjoś
Łukasz Byjoś pon., 2010-02-15 20:01

Trochę krzywe to serce :P

Trochę krzywe to serce :P

Robert
Robert wt., 2010-02-16 13:50

;)

Ja byłem i bardzo się z tego cieszę ;) mam nadzieje że będę mógł uczestniczyć w kolejnych tego typu przedsięwzięciach.

I nasze serducho wcale nie jest krzywe ;) ono jest oryginalne ;]

Indygo
Indygo wt., 2010-02-16 20:35

też byłam. zgadnijcie która

też byłam. zgadnijcie która to :P

anikk926
anikk926 wt., 2010-02-23 10:50

A ja tak czatowałam na każdą

A ja tak czatowałam na każdą informację o akcji flash mob, no i po fakcie :/
W razie czego, piszcie także na tym forum: http://www.forum.rzeszow.pl/rzesz%F3w-aktualne-wydarzenia/ znam wielu ludzi, którzy chcieliby się dołączyć do następnej akcji :) pozdrawiam