drukuj

Zakaz ruchu na Lisiej Górze w Rzeszowie już nie obowiązuje

Kategorie:
Tagi:
Nie ma już zakazu jazdy na "Lisiej Górze "

Kierowcy którym nie chce się stać w korkach na ulicy Podkarpackiej często wybierają różnego rodzaju objazdy. Jednym z nich jest droga przez rezerwat Lisia Góra wzdłuż muru WSK.

Dotychczas na odcinku drogi przebiegającej przez rezerwat obowiązywał zakaz ruchu. Nie dotyczył tylko mieszkańców kilku domów, które swoją po drodze. Kierowcy jednak mimo zakazu, chętnie korzystali z tego skrótu. Można tam było spotkać samochody z numerami rejestracyjnymi niemal z całego powiatu. To łatwy sposób, żeby ominąć korki na Podkarpackiej i Powstańców Warszawy.

 

Na ostatnim spotkaniu z mieszkańcami osiedla Zwięczycy prezydent Ferenc obiecał zdjąć ten znak i umożliwić kierowcom jazdę tą drogą ponieważ miasto szuka wszelkich możliwych sposobów aby choć troche rozładować korki w mieście. W ostatnich dniach znak został zdjęty . Można teraz bez obaw na przykre konsekwencje ukarania mandatem korzystać z drogi.

 

    W obawie o mieszkańców miasta wypoczywających w okolicy Lisej Góry, w dalszym ciągu znak zakazu ruchu obowiązuje na bocznej drodze, która prowadzi na deptak nad Wisłokiem.

Zdjęcia

  • Nie ma już zakazu jazdy na "Lisiej Górze "
  • Znak zakaz ruchu nie obowiązuje już na "Lisiej Górze "
  • Nie ma już zakazu ruchu na "Lisiej Górze "
  • Boczna droga na Lisiej Górze

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Cynamon i Wanilia
Cynamon i Wanilia sob., 2010-01-09 20:15

o dzieki za informacje! w

o dzieki za informacje! w koncu bedzie mozna na legalu jezdzić :D

Krewetka
Krewetka sob., 2010-01-09 20:22

zdjac znak to nie problem, a

zdjac znak to nie problem, a ile mozna elektoratu zyskac :D

januszek104
januszek104 ndz., 2010-01-10 11:36

Mieszkańcy chcieli to trzeba

Mieszkańcy chcieli to trzeba to zapisać ,chyba jako inwestycje na osiedlu.I niech mi potem ktoś powie ,że miasto nic nie inwestuje...

Janusz Borek
januszek104
januszek104 wt., 2010-04-06 18:32

Tego znaku zakazu przy drodze

Tego znaku zakazu przy drodze prowadzącej na deptak już nie ma .Przez kilka dni widziałem jak stał oparty o drzewo ,ale ...widocznie dostał nóg i poszedł sobie gdzieś na spacer.Z tego faktu ,że go nie ma jak widzę wielu kierowców potrafi skorzystać -bo dojeżdżają swymi autami aż pod klub kajakowy

Janusz Borek