drukuj

Gdzie w Rzeszowie wykonywano wyroki śmierci?

Zdjęcie 1 z 1
Gdzie w Rzeszowie wykonywano wyroki śmierci?
Gdzie w Rzeszowie wykonywano wyroki śmierci?

sxc.hu

autor: stock Zdjęcie pochodzi z: Gdzie w Rzeszowie wykonywano wyroki śmierci?
  • Gdzie w Rzeszowie wykonywano wyroki śmierci?

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
pleskacz
pleskacz czw., 2012-01-26 10:43

Sprawa jest już przegrana

Niestety, dzisiaj stoi tu wielkie osiedle bloków mieszkalnych, które uniemozliwa jakiekolwiek badania archeologiczne.
A że okruciieństwo w dawnych czasach było ogromne to fakt; polecam świetny serial Filary ziemi w środowe wieczory oddający prawdziwy klimat mrocznego średniowiecza; wczoraj właśnie była pokazana  egzekucja jednego z bohaterów, któremu kat odciął głowę...

Stawik
Stawik pt., 2012-01-27 19:00

Historia krzyża

Panie Arkadiuszu, znam dobrze betonowy krzyż o którym Pan pisze. Zastanawiałem się nawet kiedyś czy to na pewno ten sam który miał zostać postawiony w miejsce starszego drewnianego na dawnym Polu Pod Szubienicą, wszystko przez to, że w „Tamtym Rzeszowie” Franciszka Kotuli jest wzmianka, że tamten jeszcze za życia autora został z powodu przebudowy drogi wykopany i przeniesiony na Cmentarz w Starowinie (str. 366, wyd. trzecie z 2003 roku). Daltego myślałem, że to jednak dwa różne krzyże, ale po Pana artykule zacząłem szukać jakiś informacji na ten temat i zgadnąłem na stronę internetową mojej parafii http://podwyzrz.rzeszow.opoka.org.pl/parafia.htm#Historia , która nawiasem mówiąc od niego wzięła swoją nazwę - Podwyższenia Krzyża Świętego i okazało się, że przez 16 lat rzeczywiście krzyża nie było w tamtym miejscu. Podobnie jak w książce jest wzmianka, że został on z powodu przebudowy drogi usunięty, z tym że miał być przeniesiony na cmentarz na Wilkowyji. Na swoje miejsce wrócił 14 września 1993 r w uroczystość odpustową parafii. Więcej szczegółów, można znaleźć na wspomnianej stronie.

Poniżej dwa zdjęcia, tego miejsca:

http://imageshack.us/f/543/85650832.jpg/

http://imageshack.us/photo/my-images/849/36214927.jpg/

Arkadiusz Bednarczyk
Arkadiusz Bednarczyk sob., 2012-01-28 16:53

Bardzo dziękuję za te uwagi

@Stawik:

 Bardzo dziękuję, za te uwagi; świadczy to tylko o Twoim zainteresowaniu dziejami miejsca na którym mieszkasz i próbujesz zgłębiać swoją wiedzę szperając w różnych źródłach. Wszystkich nas powinno cieszyć, że są jeszcze pasjonaci historii swojego najbliższego otoczenia, swojej małej Ojczyzny...Z każdą kapliczką, krzyżem i kamieniem wiązać się mogą ciekawe historie i Ty to pokazujesz.
Sprawę  okresu nieobecności Krzyża na Baranówce świadomie pominąłem, choć oczywiście znana mi jest teza Kotuli, że podczas przebudowy E-4 krzyż przeniesiono na Staroniwę - a nie jak podaje źródło parafii - na Wilkowyję. Najważniejsze w tym wszystkim jest to,że powrócił na swoje stare miejsce - miejsce magiczne i tajemnicze zarazem...
 Jeszcze raz bardzo dziękuję za Twojego posta. Pozdrawiam serdecznie
Arkadiusz Bednarczyk

Stawik
Stawik sob., 2012-01-28 21:38

Panie Arkadiuszu, dziękuje za ciepłe słowa.

@Arkadiusz Bednarczyk:

Panie Arkadiuszu, dziękuje za ciepłe słowa, będąc jednak szczery przyznam, że dopiero stosunkowo niedawno zainteresowałem się naszą małą ojczyzną. Całkiem inaczej patrzy się na okolice w której się żyje jeżeli zna się jej dzieje, wtedy nawet  wydawało by się szare i zwyczajne miejsca nabierają kolorytu. Ten artykuł właśnie to pokazuje, opisane przez Pana  „Polem pod szubienicą”  to na pierwszy rzut oka tylko blokowisko i betonowy krzyż przy ruchliwej drodze. Poza tym fajne, jest to, że takiej lokalnej historii można dosłownie dotknąć, a mając szczęście nawet usłyszeć od rodziców i dziadków, ludzi, którzy tutaj wtedy żyli kilka ciekawych opowieści. 

pozdrawiam i czekam na Pana kolejny artykuł

Katarzyna Mularz
Katarzyna Mularz sob., 2012-05-05 13:23

Wyroki wydano.

Ale czy je wykonano? Z tekstu jednoznacznie nie wynika, że owe kobiety rzekome czarownice zostały faktycznie zgładzone.