Rzeszowskie Olszynki, miejsce dla mnie kultowe. Tam spędziłem całe moje dzieciństwo z kumplami z Baldachówki, tam w Resovii uczyłem się pływać na sportowych „jedynkach”, tam zajarałem pierwszego proletariackiego „sporta”, obaliłem pierwszego „bełta”, umówiłem się z pierwszą dziewczyną...