A propos tirów. Dziś miałam nieprzyjemną sytuację. Wyjechałam ze stacji BP na Powstańców Warszawy, po przejechaniu pierwszych świateł (koło ulicy Pelczara) zobaczyłam w tylnim lusterku jadącego z dużą prędkością tira. W pewnym momencie pomyślałam, że się nie zatrzyma i wjedzie we mnie. W...
O super! Zawsze marzyłam, żeby otrzymać taką informację :/ Przepraszam bardzo, to niby jak ja mam się dostać na Zabratówkę i znowu do Rzeszowa?! Mks nie pasują czasowo :/ no po prostu żyć nie umierać.