drukuj

Scenka z życia miasta [MPK]

Tagi:

W zatłoczonym autobusie linii 44 z siedzenia najbliżej kierowcy wstaje pani i na przystanku chce wyjść pierwszymi drzwiami.

Kierowca: zepsute!
Pani: (z ze złością oceniwszy, jaka droga czeka ją do kolejnych) jak to zamknięte?
I... z całej siły szarpnęła za drzwi, które otworzyły się bez większych problemów.

Ot samoobsługa. I nauczka dla kierowcy, bo otwieranie przednich drzwi sprawia im ogromny ból.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Arkadiusz Bednarczyk
Arkadiusz Bednarczyk pon., 2011-12-12 17:34

Kierowca jak kapitan

Kierowca autobusu jest jak kapitan na pokładzie; ja kiedyś zaobserwowałem jak kierowca ze sporym brzuszkiem wstał zza kierownicy, wział się pod boki, popchnął brzuchem pierwszego - Bogu ducha winnego - pasażera, za nim - na zasadzie domina polecieli kolejni pasażerowie - i krzyknął: "Przesunoć mie sie" (oryginalne słownictwo - przyp. A.B.)